Witam kolejnego pasjonata pracy w drewnie, tym serdeczniej, że również kiedyś w latach 80-tych pasjonowałem się fotografią. Podziwiałem twoje prace z portfolio. Po mojej amatorskiej wieloletniej fotograficznej pasji pozostały mi albumy moich ówczesnych "idoli" - począwszy od "Bezkrwawych łowów" Włodzimierza Puchalskiego z 1954 roku, twórców z kieleckiej szkoły krajobrazu, albumów Edwarda Hartwiga po twórców z lat 80-tych ub. wieku, w sumie chyba ponad 20 albumów. Pozostał mi też Pentacon Six TL z obiektywami i masą osprzętu ( jakoś nie mogę się z nim rozstać) - z którym włóczyłem się po polach, górach i lasach w tamtych latach.