Mialem wieczorem napisac ale dostalem juz 2 opiernicze i strasznie nie mam dzis mocy na prace wiec pisze teraz.
Nazywam sie Piotr jak zapewne widac po nicku. Id 7 lat zajmuje sie meblami na wymiar a od 3 na wlasny rachunek. Warsztacik mam niewielki wiec niestety ciecie duzych formatow musze zlecac firmie gdzie plyty te kupuje ale jakos sobie radze. Moze byloby to juz cos wiekszego gdyby nie... no wlasnie. Tak zwane zlecenie zycia i jak sie okazalo nieuczciwy klient. Do tego wspolnik ktory mnie (nazywajmy rzeczy po imieniu) okradl i narobil zlej opini na ktora praciwalem dlugo. Troche mnie to zrazilo poki co na wieksze realizacje bo mam kogo utrzymac. Jeden brzdac 6 latek i drugi lada dzien :-) Staram sie go czasem na warsztac zabierac zeby chociaz podpatrzyl i popytal bo jak widze jakie ciapy (wiadomo jaka litere usunac) rosna w nowym pokoleniu to mnie cos trafia.
Ale do rzeczy. Pracuje glownie z plyta i mdfem ale staram sie gdzie moge lapac wiedzy o drewnie. Zlapalem bakcyla i to jest to co chce robic ile sil wystarczy. Wiem, ze troche pozno bo mam 34 na karku ale lepiej tak niz wcale. Jesli chodzi o kuchnie, szafy czy zabudowy meblowe to smialo nazwe sie profesjonalista. Jesli zas chodzi o wiedze o drewnie to powiedzmy juz nie raczkuje ale szalu tez nie ma ;-)
To co robie to robie z zamilowania wiec nie ma mowy o fuszerkach (reklama jak nic). Nawet jak czegos nie wiem to dociekam by jak najbardziej sprostac wymaganiom klienta a tym samym wciaz sie czegos ucze.
Narzedzia jakie posiadam to glownie reczne sprzety. Nic stacjonarnego z uwagi na ograniczony metrarz warsztatu. Zaglebiarka Festool, wkretarki i szklifierki Metabo i Makity. Frezarki zas mam z Maktec i chwale sobie. Zdarzaja sie tez takie perelki jak wyrzynarka Ryobi ;-) 6 lat juz smiga.
No to tyle na razie o mnie bo to nie sympatia.pl
Pozdraeiam serdecznie i witam oficjalnie.
Wysłane z mojego HTC One przy użyciu Tapatalka