Wiata wreszcie przykryta

Na razie obróbki nie ma, chcę poczekać jakiś czas czy powstaną zacieki. Dalej nie jestem przekonany do nacinania elewacji choć mam świadomość, że to jedyna słuszna droga. Przy weekendowych opadach pas 10-20cm blachy wzdłuż elewacji był bez jednej kropli. Okap dachu domu się wreszcie na coś przydaje
Odnośnie warunków: byłem w starostwie, od czerwca zmieniły się przepisy i nie potrzebowałem nawet zgłoszenia. Jedynie zostałem uczulony na deszczówkę, która mogłaby spływać do sąsiada

Napiszę jeszcze, że taka wiata to super sprawa:) Stawiając ją nie myślałem tylko o schronieniu dla auta ale przede wszystkim o pracy w drewnie w okresie letnim

Na świeżym powietrzu zawsze to przyjemniej i zdrowiej bo pomimo odciągu czy odkurzacza zawsze robiłem syf w garażu. Nie będę musiał teraz uciekać z narzędziami w przypadku deszczu:) Planuje jeszcze do wiaty w skrzynce na elewacji doprowadzić prąd, sprężone powietrze oraz rurę z odciągu. Czeka mnie wykucie sporej dziury w ścianie

Najchętniej to zabudowałbym ściany i zrobił z tego garaż ale by wszystko było zgodne z naszym prawem to lekko by nie było...