analizuję ceny drewna na łóżko, a trzeba przygotować warsztat na pracę w zimie

Trochę się zadziało i trzeba uaktualnić temat
Moja piła PTS 10 stała sobie na stole, którego stan był bardzo dobry. Całość wykonana z drewna, z małymi śladami drewnojadów w dolnej części nóżek. Sprawdziłem wymiar stołu Boscha pod piłe i wyszło że jest 69 cm wysokości. Stół zaś miał 80 więc zacząłem prace od przycięcia nóg o 11 cm. Prace te wykonałem ręczną piła.
Jako że co miesiąc średnio czyściłem piłę zdejmując osłonę dolną i wyglądało to strasznie wyszedłem z założenia, że stół będzie pełnił też funkcję "pojemnika" na trociny ......
Kolejną częścią prac było wymierzenie piły u podstawy, obrysowanie na blacie stołu i dodanie z każdej strony po 5 cm.
Później wiertełko i praca wyrzynarką celem wycięcia otworu pod piłę.
Po wycięciu otworu poszły nawierty w miejscach gdzie boscha można przymocować, i skręcenie śrubami z nakrętkami motylkowymi.
Po wycięciu i zamontowaniu piły do stołu z długo leżących płyt wiórowych wyciąłem 4 kawałki, które miały "zamknąć" stół.
3 z boków zostały przymocowane od razu. ostatni kawałek został i zamierzam w nim wywiercić wiertnicą otwór pod rurę do odkurzacza

dzięki temu w trakcie pracy piły po podłączeniu odkurzacza będę mógł jakąś znaczną część od razu wciągać, względnie przód będzie rozbieralny i będę mógł wszystko dokładnie wyczyścić.
PO wykonaniu już stołu i skrzyni przyszedł czas na sanki - bez fajerwerków proste.
Sklejka 15 mm, szyny zrobione z dębowych deseczek. Szyny połączone na klej + gwoździe. Przód oraz tył również w sklejce. Aby nic się nie kręciło przymocowałem na wkręty które schowałem żeby nic nie wadziło
Póki co nie miałem czasu aby sprawdzić jak się na sankach pracuje, ale już dziś/jutro zacznę trochę zabawy z wykończeniem stołu warsztatowego
póki co tyle
ps. na końcu zdjęcie wiórków po zmontowaniu strużka no 4

Podziękowania na LiroRobert'a który miał wysłać maila i chyba zapomniał