Szymon, zapomniałeś się przedstawić w odpowiednim dziale!!!!! (a przecież znasz regulamin forum prawda?)
Co do Twojego pytania - jeśli taka strugarka będzie miała proste blaty to ten odbiorczy będzie zdecydowanie za krótki (moim zdaniem) żeby coś dłuższego wyrównać (chyba że będziesz strugał tylko krótkie elementy). Druga sprawa to jakość (jak szybko będą się tępić) i ew. dostępność noży (a kiedyś trzeba będzie je pewnie wymienić). Też niedawno miałem rozterki czy kupić taką wyrówniarkę. Po (głębokim) namyśle zrezygnowałem. Wymyśliłem że skoro nie robię klejonek hurtowo za to dużo korzystam z frezarki to zrobię sobie do niej duży stół. Użyłem blatu 4 cm jako... blatu. Od spodu zrobiłem wybranie pod stopę maszyny i oczywiście otwór na frezy. Do tego culaga z rozsuwanymi "skrzydełkami" ustawiana w szynach z rowkiem teowym. Jeśli chcę coś wyrównać zakładam długi frez palcowy, pod lewe "skrzydełko" przykładnicy wkładam 1 mm grubości plastik i mam pseudo-wyrówniarkę z nożem w pionie. Długość blatu musisz zrobić zależnie od długości elementów które planujesz obrabiać. U mnie coś takiego zdaje świetnie egzamin a 500 - 700 zł zostaje w kieszeni i taką kwotę można dołożyć do ew. grubościówki. Stwierdziłem, że skoro robię amatorsko i w małych ilościach to jest to dla mnie rozwiązanie chyba najlepsze.
P.S. Jeśli ktoś uważa że to "kaszana" to proszę o wytknięcie wad takiego rozumowania.