Jeśli mówisz o naprawie dachu pokrytego papą, to główną zasadą naprawy papy jest usunięcie starej papy, ewentualną naprawę podłoża i położenie nowej papy, najlepiej termozgrzewalnej( każdy dobry dekarz Ci powie, że naprawa papy poprzez klejenie jednej na drugą jest tylko na krótki okres czasu). To co planowałeś (robiłem to w roku 1994), podniesienie dachu, więźba, pokrycie, ściany szczytowe, ocieplenie, tynkowanie, później wszystkie instalacje, schody, podłogi na legarach, farby, niezbędne wyposażenie (lampy, drzwi wewnętrzne, klamki, okna itp. ) zamknęły się w kwocie bliskiej 100.000 zł. Z tego wszystkiego firma zrobiła tylko więźbę i ściany szczytowe, pokrycie dachu, blachodachówkę położył mi wujek-dekarz za niewielkie pieniądze... Schody robiłem sam, podłogi, wszystkie instalacje, tynkowanie, malowanie, wstawianie okien... Może ktoś powie że przepłaciłem, ale nawet kosztorys nie uwzględnia artykułów które generują koszty a ich nie widać. Jeśli nie masz dużo więcej pieniędzy, to taka rozbudowa będzie ciągnąć się latami. Nawet wycięcie otworu na klatkę schodową robiłem sam. Najpierw lokalizujesz belki, podpierasz po obu stronach, wstępnie rozkuwasz a potem rozcinasz. W poprzek wylewałem belkę która łapała(w moim przypadku jedną belkę stropową. Z jednej strony wkułem się w wieniec a z drugiej strony oparłem na ścianie nośnej... Wszystko robiłem kilka lat bo robiłem to z bieżących pieniędzy(bez kredytu).