Nie wiem jak u was ,ale u mnie to nazywali chyba "baba"
Połączenie mi znane, od dawna-nie chwaląc się

(buźki pokory brakuje)
Miałem się czepić piły japońskiej, ale ostatnia fotka to chyba efekt tego narzędzia(czy papierem szlifowałeś)
No niestety także nie posiadam ,,drewnianego młotka''-bo to wszystko przez te chińskie gumowe
To jaki gatunek drewna byłby najlepszy na taki sprzęt

żeby robaki nie zjadły i nie rozpadł się po pierwszym uderzeniu
No i jak tu pochwalić Szczepana kiedy
+ brakuje