26 Kwietnia 2026, 07:35:31 czas Polski

Autor Wątek: "Pracownia" Sajko  (Przeczytany 31178 razy)

Offline sajo

Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #60 dnia: 16 Stycznia 2016, 23:02:31 czas Polski »
hehe ja bym nie wiedział :P drewno od kozia dostałem. Aż wstyd, nie wiem w sumie z czego toczę :P
W każdym razie przyjemnie bardzo się toczy jabłoń.
Dziś taką miskę popełniłem. Znów nie wiem jakie drewno. Może klon jawor. Im bardziej stresujące drzewo ma, tym ciekawsze wzorki się robią.
Szlifowałem papierem na mokro, z olejem z orzecha, żeby "wypełnić" miejsca gdzie było wyrwane drewno. 80>120>180>240>320. Potem zwiększyłem obroty i "polerkę" wiórkami jeszcze zrobiłem.

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5609
  • Ocena +64/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #61 dnia: 17 Stycznia 2016, 04:20:28 czas Polski »
Jeśli nie było to drewno bardzo jasne , a raczej miodowe to wydaje mi sie ,  że to  miska  z olchy.

kozio

  • Gość
Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #62 dnia: 17 Stycznia 2016, 09:16:54 czas Polski »
Mi to wygląda jak czereśnia.

Offline sajo

Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #63 dnia: 11 Lutego 2016, 20:39:28 czas Polski »
Może mi ktoś pomoże.
Silnik zaczął mi tak rzęzić:

tu kręci się sam silnik, bez obciążenia i bez paska. Wcześniej tego głosu nie było, cicho chodził. Czy to cos poważnego? Czy może jakiś paproch się dostał do środka i ociera czy co?

Offline Morświn

Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #64 dnia: 11 Lutego 2016, 20:42:01 czas Polski »
A może łożysko?
Ja bym rozkrecił i przedmuchał kompresorem

kozio

  • Gość
Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #65 dnia: 11 Lutego 2016, 20:44:57 czas Polski »

Offline krzyś48

Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #66 dnia: 11 Lutego 2016, 21:27:20 czas Polski »
A jak już będziesz rozbierał to zaznacz jak był złożony(ryska na stojanie+deklu,ewentualnie markerem) :)
To tak na wszelki wypadek,czasami się nie składa silnika w tym samym dniu(np.brak łożysk w sklepie albo trzeba poczekać) ;)
*Ale ty to wiesz,a ja przypominam ;D

Offline sajo

Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #67 dnia: 11 Lutego 2016, 22:11:13 czas Polski »
Czyli łożysko do wymiany? Diabelnie mocno skręcone to wszystko, imbusem nie mogę ruszyć.
krzyś48, ja musiałem goglować "stojan", zielony jestem :D chyba będę musiał przez serwis wszystko załatwiać  ::)

Offline krzyś48

Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #68 dnia: 11 Lutego 2016, 22:59:08 czas Polski »
Nie przesadzaj ;D
Wentylator -czarny
dekiel silnika-srebrny
stojan silnika-beżowy
Takie kolory ja widzę :)
I tak z drugiej strony zdejmujesz koło pasowe czy co tam jest.
Odkręcasz śruby(znacząc jak był przykręcony dekiel ) z tyłu silnika(czasami można by podgrzać palnikiem)-bo teraz się chyba lubują w klejeniu śrub-łożysk w deklach.
Sprawdzić czy nie ma małych dekielków na łożyskach -jak by były to odkręcić śruby
I teraz jak jest zdjęte koło pasowe i odkręcone tylne śruby od dekla,biorę silnik w swoje dłonie i energicznym ruchem ,pionowo uderzam wałem silnika o warsztat .
Powinien odskoczyć tylni dekiel(przedniego nie odkręcam-ale czasami może zaistnieć taka konieczność) i wyjmuję wirnik silnika + tylni dekiel+plastikowy wentylator. 
Następnie wirnik w rękę i w powietrzu np.drewnianym pobijakiem uderzam po deklu pokręcając nim.
Dlaczego tak robię ano dlatego że teraz wentylatory są plastikowe i można je uszkodzić a tak postępując zbijam dekiel silnika a on spycha wentylator.
I to też trzeba robić ostrożnie, żeby zbijany dekiel nie uszkodził wentylatorka.
I tu mamy goły wirnik z łożyskami-do tego są ściągacze do łożysk.
Łożyska nabijamy rurką o średnicy ciut większej niż oś wału silnika ale nie większe niż mniejszy pierścień łożyska .
Następnie składamy w odwrotnej kolejności.
Dekli nie dokręcamy  na siłę żeby nie ułamać delikatnych uszek.Jak będziemy dokręcali dekiel to możemy delikatnie go opukać(dobić) i z umiarem dokręcić.
Ot to mój taki chaotyczny przepis na wymianę łożysk :D
Może ktoś ma inny,też mile widziany ;)
Pozdrawiam :)


Offline Arek15

Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #69 dnia: 11 Lutego 2016, 23:32:03 czas Polski »
nic na siłe, uszkodzone łożysko można nawet naciąć szlifierką- nie do konca- rozszerzalność temperaturowa zrobi swoje i bedziesz mógł ściągnąc łożysko bez problemu- ośkę dobrze papierem o małej gradacji wyczyścić, przed nałożeniem nowego łozyska dobrze dać odrobinkę smaru na oś

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5609
  • Ocena +64/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #70 dnia: 12 Lutego 2016, 00:06:48 czas Polski »
 :)
przed nałożeniem nowego łozyska

wirnik do lodówki :D

Offline Morświn

Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #71 dnia: 12 Lutego 2016, 07:19:38 czas Polski »
Warto zainwestować w ściągacz do łożysk.
Nawet najtańszy ~30zł

Offline sajo

Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #72 dnia: 12 Lutego 2016, 09:17:08 czas Polski »
no to się zaczynają głupie pytania.
A jest "nakładacz" do łożysk? :D

Offline piotrekamg

Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #73 dnia: 12 Lutego 2016, 09:28:54 czas Polski »
prasa :)

Offline Wojtek Ś

Odp: "Pracownia" Sajko
« Odpowiedź #74 dnia: 12 Lutego 2016, 09:33:24 czas Polski »
no to się zaczynają głupie pytania.
A jest "nakładacz" do łożysk? :D
Sajo mistrzowskie pytanie :D Poprawiłeś mi humor na weekend :D
Posłuchaj krzyś48 bo wyjaśnił wszystko jak chłop krowie na rowie ;)
Nieważne na jakim sprzęcie pracujesz ważne jak to robisz :)