tomekz aj tam przykryć kartonem i po krzyku wszystko pod kontrolą a wyłącznik jak się popsuje to odłącze od gniazdka sąsiad tak suszarki używa i żyje
Pogratulować humoru
-każde zapylone pomieszczenie, stwarza niebezpieczeństwo wybuchu
-jeśli
ja bym miał ogrzewać taki warsztat, to koza, ściany zabezpieczone przed ewentualnym nagrzaniem ,zapaleniem (Jarek miał i nic mu nie było,znaczy kozą ogrzewał )
-następnie olejak(grzejnik)i na końcu farelki i inne wynalazki i to przy mojej obecności (nie pozostawiam bez opieki)jak ktoś chce mogę wyjaśnić,wynika z awarii.
-10 cm. wełny może i mało ,ale na warsztat myślę że wystarczy
-w moim przypadku jak ciepło w nogi to wszystko OK
- i jeszcze jeden sposób grzania (złudny) 100 i do roboty

ale to
dla pełnoletnich
-ale tylko pędzlem malowanie ,i nie przy maszynach bo mi koledzy głowę urwą