Większość pracy za mną

Półka prawie sklejona.
Ale przy okazji składania tego w całość popełniłam karygodne błędy.... Bardzo bolesne błędy.
Po pierwsze każda nieścisłość, milimetr tu milimetr tam, dała o sobie znać.
Po drugie kiedy składałam całość "na sucho" to wszystko do siebie pasowało... Ale jako że posiadam tylko cztery ściski postanowiłam kleić mebelek stopniowo. Zabrałam się więc najpierw za jeden bok. Wyglądało że jest prosto. Kiedy jednak jeden złożony bok półki wysechł i miałam kleić kolejne elementy to wyszła niezła krzywizna. Nie mogłam włożyć półek w wycięte uprzednio gniazda, klej nie puszczał. Jako że nie dało się już tego inaczej naprawić to musiałam poszerzać wycięte gniazda. Teraz wygląda to... ehhh... nie będę się brzydko wyrażać. Nie dość, że połączenie będzie teraz o wiele słabsze, to jeszcze chyba cała tubka sztucznego drewna pójdzie w ruch, żeby powstałe dziury pozalepiać.
Będzie niestety widać, że półeczki poziome nie są :/ Naprawiłam ile mogłam. Będę miała nauczkę na przyszłość jak postępować podczas klejenia.