Od młota amatora do mistrza.Taki jest mój cel.
Na razie czuje sie jak dziecko w legolandzie.
Wszystko przytłacza, wszystko takie fajne i nieznane. A jak dojdzie do konkretów to właśnie bazy brak.
I tak do szkoły w tym kierunku nie chodziłem, na praktykach nie byłem, dziadka nie miałem, ojciec inny zawód.... wiec podstawy mizerne.
I myślę sobie jak to nadrobić (POZA DOŚWIADCZENIEM oczywiście) 1. oglądam (lenistwo) kanały na YT.
2. Czytam nasze forum - ochoczo przeglądam wątki Krok po kroku z wyczynami
3. Robię sobie notatki na co zwrócić uwagę na przyszłość
4. Mam 2 super książki zrób to sam
Macie możne jakaś literaturę typu
Biblia stolarstwa, 100 przykazań stolarza, cieśli, materiałoznawstwa drewniarstwa (przepraszam)?
Fajnie byłoby mieć zebrane takie przysłowia: 2 razy mierz, 1 tnij. Zdzieraj (o frezarkę) małymi porcjami aż... już zapomniałem. Trochę się tego pojawiło. Może kiedyś to pozbieram.

Byłem na dziale Literatura i ... jej ile tu jest możliwości.
Haczyk połknięty.