Tradycyjnie kuksa nie były niczym wykańczane. I robiono je głównie z czeczot, które są bardziej stabline.
Nie rozumiem czemu w środku miałaby być niewykończona.
Jak będą w miarę cienkie ścianki to nie powinno być pęknięć, bo nie będzie nierównomiernie rozłożona wilgoć, drewno pęka najczęsciej, jak jedna część schnie szybciej niż inna (bo np różnej grubości są ścianki i jedna część szybciej schnie).
Jak wykańczać, to z obu stron.
Czytałem, że można przed użyciem wykończenia parokrotnie zalać wrzątkiem, aby wyciągnąć z drewna taniny. Potem jak już wyschnie, wtedy wykończyć i używać.
Ja z zasady bym unikał zalewania wrzątkiem już w codziennym użytkowaniu, herbatę i tak parzy się w 90-95 stopniach

Jeżeli chcesz użyć oleju to np. olej z orzechów włoskich, ale on nie tworzy warstwy i co jakiś czas trzeba oliwić. Może też wpływać na smak.
Ja osobiście użyłbym
http://www.osmo.com.pl/pl/wosk_twardy_olejny.php albo żywicę epoksydową.
OSMO jest fajne, bo jest też odporne (wg producenta) na wino i piwo.
Tutaj jest jak wykończyć żywicą (potrzebna pompa próżniowa):
http://www.woodworkersinstitute.com/page.asp?p=1568autor pisze, że wykorzystuje kubek do zaparzania kawy codziennie i nic się z nim nie dzieje.
A tutaj jest ciekawe połączenie fińskiej tradycji z japońską:
https://www.instagram.com/atelier_dehors/on wykańcza kuksy lakierem Urushi, który jest podobny do żywicy epoksydowej (dużo lepszy i dużo trudniejszy w stosowaniu).
A co do techniki zrobienia, to ja bym wytoczył na tokarce
