Też mam kominek w domu i synka który wszędzie wchodzi. Powiem tak, u mnie kominek strasznie grzał i metalowe kratki i siatki na pewno będą się od niego nagrzewały, przez co może się mały oparzyć. Drewno też musi stać w bezpiecznej odległości, z tego samego powodu. Mocowanie pewne, bo jak mały się przewróci razem z tym? Jak będzie już chodził to też sobie to złapie i przeniesie. Piszemy tu o różnych opcjach i przemyśleniach, doświadczeniach, weź wszystko pod uwagę. Bezpieczna odległość to podstawa. Od kilku lat mamy centralne i kominek tylko stoi jako "ozdoba", ale najchętniej bym go rozebrał, bo mały już kilka razy przygrzmociłby w niego głową...