To jeszcze ja się dorzucę...
Kiedyś myślałem nad zagłębiarką festoola, skończyło się na zakupie marketowego Scheppach z listwą 1,4m.
Pracowałem też festoolem żeby nie było, zagłębiarki z szyną są spoko, ale...
Nie wiem czy satysfakcjonujące będzie patrzenie na poszarpane brzegi, irytowanie się, jak listwa podczas cięcia się przesunie i troszkę kąta nie będzie, dostawanie szału kiedy trzeba przyciąć coś co jest węższe niż szyna...
Swoją zagłębiarke używałem, jak potrzebowałem zwęzić płytę osb przy zabudowywaniu przejścia, lub jak trzeba było rozciąć jakiś większy format.
A gdybyś chciał zająć się (ja akurat teraz uprawiam dość często) jakimś odzyskiwaniem drewna z palet czy czegokolwiek innego, to sformatowanie deski która ma 1200x130mm na zagłębiarce w żadną stronę nie jest w jakiś normalny sposób możliwe... nie wspominając o rozcinaniu kantówek itp.
Ostatnio zakupiłem makite mlt100 i żałuję, że wcześniej nie wpadłem na pomysł, żeby zamiast iluś innych elektronarzędzi nie kupić tej pilarki.
Wcześniej męczyłem zagłębiarką a drobnicę ukośnicą metabo, ale ani jedno, ani drugie nie gwarantowało jakiejkolwiek precyzji...
A co do satysfakcji...
Ja osobiście mam zaprzyjaźniony zakład który specjalizuje się w produkcji z płyty, jak mam potrzebę coś z płyty zrobić, wrzucam im formatki które mnie interesują, jak nie mają czasu, sam u nich sobie oklejam jak już rozetną, a satysfakcje czerpie z tego, że wyszło tak jak chciałem (no chyba że nie wyszło...).
Jaki masz plan na oklejanie obrzeżem (i ewentualnie jakim) tych formatek rozciętych na zagłębiarce?
Oczywiście każdy ma swoje potrzeby itp. ale ja osobiście doradzam makite mlt100 z tych dwóch wskazanych przez Ciebie sprzętów, a jeśli chodzi o szafeczki z płyty, może masz w okolicy jakiś zakład "stolarski" z którym mógłbyś się zaprzyjaźnić, a jeśli nie, to hurtownia...
Powodzenia
