No to może i ja dołożę cegiełkę

popieram przedmówców .Nie zawsze jest potrzebny markowy sprzęt

ja mam taką podstawową zasadę sprzęt musi warzyć swoje na swoją moc bo jak nie to jakaś lipa a dlaczego tak mówię a raczej piszę

miałem zaszczyt ostatnio robić sekcję wiertarce no i co tam zastałem?

silniczek jak od suszarki do włosów a regulacja to na dwa lekko pół mocy mocno na maxa -a mówię tu o wyłączniku i co z tego że była fajna lekka i poręczna

a może ktoś ją nie poprawnie używał?.Ale żeby nie zmieniać wiertła np.3 w drzewie w zupełności wystarcza

i ja taka-podobną wiertareczkę mam , ze znanego spożywczego marketu w cenie 1kg polędwicy dobrego gatunku ale ona obsługuje mniejsze wiertełka .Popieram dyskusję na ten temat i naukę młodszych majsterkowiczów od kogo mają się dowiedzieć czasami cennych informacji

nie wszystko chińczycy wyprodukują a jak sie samemu coś stworzy to człowiek jest zadowolony i poszanowanie dla własnej twórczości ma.Najważniejsze to nie przegrzewać sprzętu bo to plastik no może czasami dobrego gatunku ale plastik to plastik może się zdeformować i trzeć wirnik o stojan prąd wzrasta temperatura też spadają obroty zaczyna dymić ot i po sprzęcie.Ja u siebie posiadam tylko wiertarkę bosch zieloną a reszta to hobbistyczny sprzęt

zepsułem małe co nie co w swoim życi ale czasami to mi nie żal bo teraz wszystko można kupić

ale na markowe mnie raczej nie stać ale jak czytam artykuły że teraz produkuje się na tyle na ile jest gwarancja a mówię tu już ogólnie i o markowych sprzętach to mnie zalewa -no może się mylę? Proszę o lekkie potraktowanie mojej wypowiedzi bo to moja pierwsza
