28 Kwietnia 2026, 13:35:19 czas Polski

Autor Wątek: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach  (Przeczytany 9802 razy)

Offline Pragmatyczny Przemek

Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #30 dnia: 15 Stycznia 2016, 10:26:57 czas Polski »
W sumie 24m2 ale najbardziej mi zależy nad stołem czyli jakieś 10-12m2 sufit mam 10cm wyżej niż ty.
Dzięki za fajna sesje z rożnym światłem. Tak sie zapytam jak ustawiałes balans bieli?
Robiłeś własny czy auto?
W tym momencie myśle nad 3 lub 4? Rzędami ledow po 1,5-2 metry w rozstawie 20cm
I rozstawie rzędów 50-60 cm

Offline kinatS

Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #31 dnia: 15 Stycznia 2016, 12:36:52 czas Polski »
Balans był na sztywno ustawiony na zdaje się 4500 (teoretycznie do tej świetlówki energooszczędnej 125W.
Hm, to pomieszczenie w którym zdjęcia robione, ma 5x6 metrów, to tymi świetlówkami ledowymi jak bym chciał doświetlić całość dobrze plus stół extra, to bym musiał wrzucić przynajmniej 6 do 8 ąwietlówke, z tym że było by jasno wszędzie.
Ja myślałem nad taką opcją, aby zamontować te świetlówki na suficie na "szynie" na 6 metrach wystarczyły by mi w poprzek tak jak by 4 szt. z opcją, że gdybym potrzebował więcej światła to żeby dało się je "zsunąć". a oprócz tego nad stołem 2 dodatkowo. Ja mam sufit podzielony na dwie części przez belkę żelbetonową 200x200mm, tak że mam sufit 5x4m i 5x2m i o tych suwanych myślałem na tej części większej.. Tyle że najpierw to muszę zrobić generalne porządki, później przemyśleć jak i gdzie ustawić mlt100 i dopiero jak to ogarnę, to pomyślę nad konkretnym światłem. Tych żarówek energooszczędnych mam w sumie 6, 2x125W i 4x85W, do tego oprawki parasolki i statywy, więc doraźnie jak potrzebuje to coś dostawiam i mogę sobie zrobić bardzo jasno.
A co do temperatury światła, to ja osobiście preferuję barwę neutralna (w okolicach 4000, taką stosuje się właśnie w sklepach w ciągach komunikacyjnych...) choć to w zasadzie kwestia przyzwyczajenia, im zimniejsze światło, tym tak jak by jaśniej z tej samej mocy..

Offline jasiop

Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #32 dnia: 16 Stycznia 2016, 18:59:39 czas Polski »
Myślę nad power Ledami 1W.

Do tego potrzeba mi jakiegoś zasilacza już się dowiedziałem, że to się zwie driver.
Teraz pozostaje jaki ten driver ma być.
Jeżeli driver ma 36W i 51-130V (ten akurat 300mA) tzn, że spokojnie to jakieś 35 diód do tego podłączę.
Diody 5500K mają 3,25V

Jeśli dobrze myślę, to te diody łączone szeregowo potrzebują dużo prądu.
35*3.25V=114V. Zatem ten driver mi to uciągnie tak?

Jeśli coś źle ogarnąłem to proszę mnie poprawcie.
Pytanie drugie ile to prądu zmiennego ciągnie.

Druga opcja to.
Mam zasilacz komputerowy a raczej serwerowy tam jest aż 75A jeśli dobrze pamiętam.
Tylko jak to ogarnąć by nie kupować tych driverów.
Tutaj za bardzo nie wiem, skoro tam jest tylko 12V max to dużo przewodów bym miał.

1. Osobiście zastosowałbym diody nie 5500 a 4500 K "fabrycznie" wlutowane na dedykowanej płytce drukowanej, koszt takiego elementu to tylko 2,20 zł
2. Driver 36 W jest na styk, ale zastanów się czy koniecznie potrzebujesz aż 35 diód ?
3. Chyba źle rozumujesz - przez wszystkie diody połączone w szereg płynie jednakowa wartość prądu czyli 300 mA. Czemu nikt nie zauważył tego faktu ?
4. Wartość prądu "pierwotnego" jest w zasadzie pomijalna ;-)
5. Można zastosować zasilacz komputerowy, łączysz wtedy szeregowo po 3 diody i wtedy masz np 11 takich "gałęzi" ...
« Ostatnia zmiana: 16 Stycznia 2016, 19:03:40 czas Polski wysłana przez jasiop »
Jasio P - Rzeszów

Offline SOJER

Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #33 dnia: 16 Stycznia 2016, 19:14:58 czas Polski »
Chłopaki, moc ledów w porównaniu do tradycyjnych żarówek ma się w przybliżeniu jak 7:1, więc niech mi ktoś nie mówi że oświetli warsztat 35W LED, to tak jakby powiesił dwie tradycyjne 100 watówki, światła tyle co nic. Nad samo biurko czy stół wystarczy. Wiem co piszę, trochę siedzę w tym temacie ;)

Offline Pragmatyczny Przemek

Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #34 dnia: 16 Stycznia 2016, 19:19:01 czas Polski »
To ze  płynie 300mA to ja wiedziałem. Po to jest driver.
Skoro ten35W to nic to ile powinienem tego tam władować?

Offline Henry

Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #35 dnia: 16 Stycznia 2016, 19:37:55 czas Polski »
jasiop: zasilacz komputerowy daje stabilizowane napięcie nie prąd. Podłączanie diód mocy "na opornik" jest słabe, a bez niczego licząc na spadki napięć na diodach to już w ogóle głupota. Biorąc pod uwagę ceny driverów to nie ma w ogóle sensu bo są tanie jak barszcz.

Przemek: pomóż nam i zrób szkic warsztatu z zaznaczeniem punktów gdzie będziesz pracował. Plus wysokość od sufitu do stołu. Wtedy będzie można to obliczyć co do Wata :)
« Ostatnia zmiana: 16 Stycznia 2016, 19:40:17 czas Polski wysłana przez Henry »

Offline jasiop

Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #36 dnia: 16 Stycznia 2016, 21:16:10 czas Polski »
jasiop: zasilacz komputerowy daje stabilizowane napięcie nie prąd. Podłączanie diód mocy "na opornik" jest słabe, a bez niczego licząc na spadki napięć na diodach to już w ogóle głupota. Biorąc pod uwagę ceny driverów to nie ma w ogóle sensu bo są tanie jak barszcz.
Odn. mojej wypowiedzi - miałem na myśli, że zasilacz PC można zastosować jako "bazę" do zbudowania stabilizatora prądu np na LM 317

PS
ale w tym przypadku, gdy jest tak dużo diod to mamy za małe Uwy by to wszystko sensownie połączyć ...
« Ostatnia zmiana: 16 Stycznia 2016, 21:23:03 czas Polski wysłana przez jasiop »
Jasio P - Rzeszów

kwita

  • Gość
Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #37 dnia: 16 Stycznia 2016, 22:19:57 czas Polski »
Ja mam dwa pomieszczenia warsztatowe, jedno 20m2 a drugie 16m2, każde oświetlone w dwóch miejscach po jednej świetlówce (oprawy są dwu świetlówkowe). Preferuję doświetlanie miejscowe lampami ze zwykłymi żarówkami lub przy mniej precyzyjnych pracach żarówki energooszczędne Osram 2700K. Przerabiałem oświetlenie ledowe i jak widzę, każdy musi dojrzeć do tego, że LED to nie jest takie cudo jak reklamują. Może się komuś wydawać dziwne, moje świetlenie jest tanie a dobre. Ludzie tradycyjne oprawy wyrzucają, miałem tego mnóstwo w domu i tak, przy wiertarce kolumnowej lampa, włączam tylko na czas wiercenia itd.
Przemku, z całym szacunkiem, ale do 100 zł nie można zrobić oświetlenia warsztatu na Led-ach. Na pewno długo to nie będzie świecić i będziesz się tylko wkurzał. Ledy są bardzo wrażliwe na spadki napięć, wilgoć i stany nieustalone(włączniki). Nie ma nic za darmo, dobre ledy kosztują. Gdy robiłem światła dzienne do auta, tez kupiłem droższe Ledy, świecą do dzisiaj, szwagier kupił tańsze i bardzo szybko życie zweryfikowało, chyba nawet po 6 -miesiącach, moje świecą już 3 lata. Tak samo jest w akwarystyce, dobre ledy do oświetlenia akwarium 200l to wydatek 500-600 złotych, za 100 też można ale działają krótko... Kwestia zasilaczy, jeśli chcemy zasilacz do ledów, to zapas minimum 20% tak jak pisał już Lirorobert, ale zasilacz przemysłowy (tak ja to nazywam), zwykłe działają średnio około 1-1,5 roku. Pomimo, że jestem elektronikiem, to nie wierzę we wszystkie cuda które reklamują. Na studiach miałem taki fajny przedmiot jak niezawodność i naprawdę w chwili obecnej producenci wykorzystują to na bezczelnego. Można tak dobrać odpowiednie elementy, aby dane urządzenie się zepsuło i dało naprawić albo lepiej, usterka elementu np. ważnego np. kondensatora doprowadziła do przepięć i spalenia większej ilości układów co doprowadza do wymiany urządzenia...

Offline RobRob

Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #38 dnia: 16 Stycznia 2016, 22:30:29 czas Polski »
Ja na waszym miejscu ledy bym sobie odpuścił takie oświetlenie jest mocno przereklamowane,
nie nadaje się ani do warsztatu ani do domu
W domu miałem parę ledów ale moja żona szybko się ich pozbyła ,jest takiego samego zdania


akwa-stolarz

  • Gość
Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #39 dnia: 16 Stycznia 2016, 23:27:30 czas Polski »
Ja mam w domu ledy i nie narzekam. Kolega chce sobie zrobić oświetlenie do warsztatu a wy tu za przeproszeniem pracę doktorskie piszecie.  Przecież Przemek nie będzie w warsztacie prowadził operacji na otwartym sercu. Ojciec od 30 lat ma dwie świetlówki w garażu.  wymienia jak się przepalą i światła zawsze było dość.  Do jakichś precyzyjniejszych prac używa lampki biurkowej. 
Trochę temat zaczął sięgać granic  abstrakcji.
Ja w warsztacie zamontuje żarówki Led gu10.  do tego świetlówka Led nad strugnicą.

wysłane przy użyciu tapatalk


Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7720
  • Ocena +9/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #40 dnia: 16 Stycznia 2016, 23:38:44 czas Polski »
Ja w domu mam ledy i są super. wszystkie mają K2700 (Więcej K nie podobało mi się)
światło ładniejsze od halogenowych.

Offline RobRob

Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #41 dnia: 16 Stycznia 2016, 23:55:50 czas Polski »

akwa-stolarz

  • Gość
Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #42 dnia: 17 Stycznia 2016, 00:02:08 czas Polski »
Idąc tym tropem RobRob to powinniśmy wywalić telewizory, monitory i telefony. Każde sztuczne źródło światła niszczy wzrok. 

wysłane przy użyciu tapatalk


kwita

  • Gość
Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #43 dnia: 17 Stycznia 2016, 07:16:19 czas Polski »
Nie powiedziałem, że Ledy są złe, ale bez przesady... :). Uważam, że za 100 zł nie da się zrobić oświetlenia. Zajmuje się trochę techniką led, ale każdy zrobi jak uważa. Ledów ne da się założyć wszędzie. Są urządzenia, które mają tzw. "miękki start" i tam nie wolno ich wkładać. jak ktoś chce się przekonać, niech sprawdzi... Co do TV, niech mi ktoś powie, dlaczego zaprzestali produkcji TV plazmowych? Niech ktoś pokaże mi TV Led, który ma zbliżony jakościowo obraz do plazmy??? Powszechna opinia, że plazma dużo pobiera prądu to bajka. Ale wycofali i już. Każą kupować inne, droższe i już. Właśnie taka polityka mi się nie podoba. na pewno widzieliście samochody, które mają domowym sposobem zamontowane w autach światła dzienne, oświetlenia tablicy rejestracyjnej itp. Każde ma inną barwę, migają, świecą częściowo. Nie oszukujmy się, większość kupi najtańsze ledy, na których sprzedawcy zarabiają najwięcej. Dobre jakościowo Ledy kosztują. Zobaczcie w sklepie jaka jest różnica pomiędzy żarówką led "barwa ciepła" (brak podanej info o K) a żarówką led 2700K, 12zł do np.60 zł. 99% klientów kupi tą za 12 zł, nieważne że za chwilę kupi następną. Jeśli chcesz zastosować do ledów ściemniacz, to jak najbardziej, ale diody nie lubią zmniejszania prądu.
Nikt tu Przemka nie próbuje przekonać do montażu żarówek, ja po prostu piszę o kłopotach stosowania tanich Led-ów. Też mam w kuchni nad szafkami oświetlenie ledowe ale zasilacz do zasilania 5 mb taśmy kosztował 80 zł, działa już 6 lat. Wszystkie tańsze, które montowałem klientom już wymieniali średnio co 2 lata. Daję ludziom możliwość wyboru, niewiele decyduje się na droższy, bo pytają po co, że nie warto. Później przyznają rację i czasem kupią droższy.

Offline Szczepan

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 544
  • Ocena +44/-0
  • ARS LONGA VITA BREVIS
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Snycerstwo
Odp: Oswietlenie warsztatu na Power Ledach
« Odpowiedź #44 dnia: 17 Stycznia 2016, 07:36:56 czas Polski »
I kto by pomyślał, że zapalenie światła może stwarzać tyle niepewnych. Można też w odniesieniu do całej dyskusji, zrozumieć trochę jak wygląda wizyta kobiety u krawcowej ;)
Odnosząc się jednak do merytorycznej treści.
Pominę kwestię barwy światła, gdyż najlepiej jest dobrać to do swoich oczu. Prawdą jednak jest, że białe, zimne światło świetlówki męczy oczy. Choć może bardziej to jej pulsowanie (ja to widzę, słyszę i czuję).
Dlatego też do pracy w swoim "warsztaciku", mam jedną świetlówkę przy suficie nad strugnicą, następnie 3 lampki z giętkim ramieniem. W nich żarówki ledowe z ciepłą barwą, rozmieszczone w miejscach gdzie bardziej wytężam wzrok podczas pracy. Tak więc nawet jeśli świetlówka pulsuje w całym warsztacie, to ciepła barwa lampki odciąża mój wzrok.
Z doświadczenia powiem że taki sposób się sprawdza.
Dodatkowym plusem lampek z ruchomym ramieniem jest ustawianie oświetlenia z dowolnej strony. A w momencie przymocowania dwóch takich lampek nad strugnicą, a w nich mocne żarówki led - rewelacja :)
No i jeszcze cena takich lampek niewielka.