co rozumiesz pod pojęciem designerskie meble
Rozumiem meble dopracowane szczegóły, najczęściej wolnostojące, proste, głównie z dębu, orzecha włoskiego, teak'a. Pokrywane głównie olejami, olejowoskami lub po prostu kolorem choć raczej w matach. Faktem jest że narazie ćwiczę na świerku

głównie ze względu na dostępność w okolicy i cenę, choć powiedzmy już wiem gdzie mógłbym pozyskać coś bardziej szlachetnego.
W skrócie sztuka dla sztuki idąca w jakość, a nie ilość. Czyli chyba najmniej opłacalne, najtrudniejsze to utrzymania

Na chwilę obecną największy problem to brak grubościówki i równiarki, mam plan żeby ogarnąć te braki frezarką z frezem planującym. No i strugiem stanley'a chyba SW to nazwa.
Mam kilka klasycznych maszynek Festoola z listy pierwszej potrzeby. Rozwój "parku maszynowego" w trakcie, ale łatwo nie będzie.
Reasumując: albo będzie super albo temat odpuszcze

Pierwsze poważniejsze próby trochę pokory mnie już nauczyły i już nie kozaczę na widok jakiegoś mebelka słowami: "prościzna.
Z samym designem mam do czynienia od kilkunastu lat. Zaczynając od grafiki, przerabiając fotografię, animację, produkcję filmową i architektura wnętrz wszytko zarobkowo, ale od czasu założenia rodziny musiałem skupić się na opcji niezbyt interesującej ale najbardziej opłacalnej. Teraz próbuję w wolnych chwilach nowego "projektu".
Czy w Polsce się da?