Najpierw użyłem opalarki ale ta moja to jakaś taka słaba i w końcu sięgnąłem po palnik (raz się żyje

). Palnik jest IMHO wygodniejszy w użyciu i widać obszar, który się nagrzewa. Nie wiem jak to opisać, trzeba samemu spróbować.
Powierzchnia jest gładka ale taki delikatny baranek. Na pewno będę to jeszcze raz szlifował drobnym papierem. Mój plan był taki by to nasączyć żywicą i po wyszlifowaniu nawoskować. Tak to się pewnie skończy tylko nie wiem czy dam jeszcze jedną warstwę żywicy czy nie.
Według mnie mdf tak potraktowany doskonale się nada na blat pilarki. Musisz jednak uważać przy obróbce, przenoszeniu, bo łatwo można uszkodzić "kanty". Zewnętrzne brzegi najlepiej lekko sfazować przed nasączaniem żywicą. Mój obecny blat z pilarki stołowej to laminowana płyta meblowa, którą na pewno zamienię na blat z mdf.
Na blat tak jak pisałem wcześniej fajny jest żelkot z korektorem parafinowym. Powierzchnia po utwardzeniu, wyszlifowaniu i wypolerowaniu jest estetyczna i śliska. Wyglada i zachowuje się jak zewnętrzna powierzchnia np Jachtu.
Nie chcę używać jeszcze czegoś dodatkowego. Podoba mi się kolor powierzchni z mdfu nasączonego żywicą

.