23 Kwietnia 2026, 19:52:48 czas Polski

Autor Wątek: Samochód 7 osobowy...Toyota verso  (Przeczytany 12659 razy)

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7720
  • Ocena +9/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Samochód 7 osobowy...Toyota verso
« Odpowiedź #30 dnia: 31 Stycznia 2016, 10:34:26 czas Polski »
Jeśli chodzi o bezawaryjność to moim skromnym zdaniem Toyota bije wszystkich na głowę, ale może się mylę.
W moim przypadku od 10m lat jeżdżę Toyotą Corolla, i wozi ona dla mnie materiał i narzędzia. Duuużo materiału.
Może mi ktoś nie uwierzy, ale silnik (4D4 disel) się sprawuje idealnie i nie miałem z nim nigdy żadnych problemów.
Samochodem zrobiłem około180000 km. a bywał doładowanu ponad dozwolone ilości wiele razy.
No i wiem że części nie są drogie.
Silnikowo polecam Toyotę.

Pozdrawiam.

Offline Przemcio

Odp: Samochód 7 osobowy...Toyota verso
« Odpowiedź #31 dnia: 31 Stycznia 2016, 10:58:57 czas Polski »
Robert czasy Toyoty kończą się właśnie na twoim modelu ;)

Czyżby było widać ze nie jestem funem Toyoty :)

6 osób na stałe to fakt juz niezła armia. Ale z drugiej strony kupno auta typu multivan sharan itp to juz automatycznie wchodzi w grę zmiana stylu jazdy. Juz się wszędzie nie wciśniesz. Parkingi pod marketami tez często stanowią wyzwanie. Ni o to chodzi ze się nie da ale to juz jest gabaryt auta trochę większy.
O ile na wakacje ciut mniejszymi autami typu Zafira w 6-7 osób dorosłych jest niezbyt komfortowo o tyle dla 2 dorosłych i 4 dzieciaków na codzień i od święta jest to sprytne auto. Zwrotne i pakowne. A przy tym przy swoich niewielkich gabarytach ( płyta astry) dzięki zwiększonej wysokości  nawet komfortowe.

Ostatnio w 6 osób 4 dorosłe i 2 dzieciaków jechaliśmy na imprezkę i nikt nie narzekał nawet ten dorosły w ostatnim rzędzie. :)

Siostra była nawet w takim samym zestawieniu 6 osobowym na wczasach nad morzem i tez nie narzekali. A na codzień właśnie chwalą auto za poręczność.

Nowy potomek dopiero ci się rodzi wiec zanim podrośnie to zdążysz zmienić kilka razy auto na większe ;)


Ale nie namawiam. Weź tylko pod uwagę codzienne  użytkowanie a nie to że raz na ruski rok będziesz chciał jechać na wczasy bo auta użytkujesz na codzień a zwiększone gabaryty często nie są powodem do szczęścia w ruchu miejskim. Chyba ze mieszkasz pod miastem a do miasta wybierasz się sporadycznie po większe zakupy to zmienia postać rzeczy   :)

Offline 91az

Odp: Samochód 7 osobowy...Toyota verso
« Odpowiedź #32 dnia: 31 Stycznia 2016, 11:31:16 czas Polski »
Jeśli chodzi o bezawaryjność to moim skromnym zdaniem Toyota bije wszystkich na głowę

Też mam takie wrażenie. Sęk w tym (nomen omen), że starsze modele tak się zachowują (w tym moje staruszki). To już nie są czasy Carina E czy mojego Ave T22 z silnikiem 3SFE. Tego sprzętu nie boję się oddać do naprawy poza ASO, lokalny kowal daje radę :-) .

Z nowszymi z tego co czytam bywa baaardzo różnie. Posty o problemach z nowymi silnikami diesla nie biorą się znikąd. Sam byłem na zakupie czegoś większego niż Ave, ale na razie przyjąłem postawę wyczekującą.

Znajomy z pracy miał Seat Alhambra (salon, nowy) - zachwycił mnie przestronnością i systemem wpinania 3-go rzędu foteli, ale ilość czasu jaki spędził w serwisie nieco przeraziła: przynajmniej raz na miesiąc lądował z jakąś przypadłością począwszy od "check engine" bo paliwo nie było z Shell-a, przez poprawki odprowadzenia skroplin z klimatyzacji bo lądowały pod wykładziną,  do wymiany kompletu uszczelek w tym uszczelki głowicy. Po pół roku samochód wylądował z powrotem w salonie (zwrot gotówki). Jeden przypadek, ale zdecydował - dałem sobie spokój.

Offline piotrekamg

Odp: Samochód 7 osobowy...Toyota verso
« Odpowiedź #33 dnia: 31 Stycznia 2016, 11:49:02 czas Polski »
Robert czasy Toyoty kończą się właśnie na twoim modelu 
a na jakiej podstawie to piszesz

Offline tomasko

Odp: Samochód 7 osobowy...Toyota verso
« Odpowiedź #34 dnia: 31 Stycznia 2016, 12:40:16 czas Polski »
Najważniejsze to omijać handlarzy i komisy samochodowe.

Dziękuję wszystkim za podpowiedzi co jest lepsze a co nie.

A o co chodzi z tymi komisami , czy chodzi tylko o liczniki?
Jak jestem to jestem , a jak mnie nie ma to mnie nie ma.

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7720
  • Ocena +9/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Samochód 7 osobowy...Toyota verso
« Odpowiedź #35 dnia: 31 Stycznia 2016, 12:41:47 czas Polski »
Myślęże o wiele.
Moja zasada jak kupuję samochód to w najgorszym przypadku od drugiego właściciela. Ale czy w Polsce można to sprawdzić?

akwa-stolarz

  • Gość
Odp: Samochód 7 osobowy...Toyota verso
« Odpowiedź #36 dnia: 31 Stycznia 2016, 13:19:52 czas Polski »
Jeszcze jak chodziłem do szkoły to dorabialem pomagając handlarzom. Czasem na giełdę się jechało, czasem auta lakierowalo stawało itp. Takie tam czary mary.  Raz kupiłem auto z komisu. Uwierz mi, że cofnięta licznik to mały pikuś :-) nie ma uczciwego handlarza.każdy chce zarobić. Poprostu zdarzają się czasem porządne auta i dlatego Ci co na nie trafią,  chwalą komis lub sprzedawcę.. 
Samochody sprowadzana z zagranicy mają niejasna przeszłość.  Nie żadko zdarza się, że to auta wycofane z ruchu np. W Niemczech.  Już nie mówie o tym, że prawie kazdy jest po mniejszej lub większej kolizji drogowej. Bo na takich idzie najwięcej zarobić.
Wiadomo, że jak ktoś kupuje auto do 10 tysięcy to cudów się nie można spodziewać,

Szukaj aut z jasną historią,  od pierwszego lub drugiego właściciela.  Fajnie byłoby,  gdyby był serwisowany co zadko się w pl zdarza, ale jednak.
Popatrz w autoryzowanych salonach.  Nie dyskfalifikuj auta za względu np. Na słabe opony czy hamulce lub stukający przegub.  To części eksploatacyjne.  A wykrycie takiej usterki przez ciebie może być powodem do znacznej negocjacji ceny. Pozdrawiam
 

Wysłane z mojego D6603 przy użyciu Tapatalka


Offline 91az

Odp: Samochód 7 osobowy...Toyota verso
« Odpowiedź #37 dnia: 31 Stycznia 2016, 13:32:04 czas Polski »
W komisie chodzi o wszystko. Nawet kupując w komisie przy salonie Toyoty i w towarzystwie swojego  mechanika dobrze znającego konkretny model samochodu. Wychodzą kwiatki jak sinice w akwarium.

Moja Ave; jestem drugim właścicielem, kupiona przez pierwszego w salonie w którym był komis; po testach (2 dni po zakupie) w innym ASO:
 - uwalony amortyzator (ubytek obudowy zalepiony poxipiliną) ciężko było zobaczyć na kanale bez zdjęcia koła,
 - dziura/perforacja w tylnym nadkolu (zasłonięta matą i awaryjnym podnośnikiem),
 - pasek klinowy, filtry i płyny do wymiany (choć w książce wymiana była miesiąc przed sprzedażą)
 - bijące tarcze hamulcowe ("ten model tak ma po wjechaniu gorącymi w kałużę ...")
 - oraz parę ubytków lakierniczych i drobnica w stylu odpadający schowek na okulary

Po trzech miesiącach wymiana kolumny kierownicy (wyrobione przekładnie).

Dogadałem się z komisem, część kasy wróciła do mnie (ale nie całość, o nie ma tak dobrze !) na resztę machnąłem ręką i dobrze bo po ogarnięciu  wad samochód jeździ dobrze.

Jak wyglądałoby to w innym komisie (skoro komis w salonie robi takie numery jak z wymianą płynów), mogę sobie tylko wyobrazić (funkiel-nówki nie śmigane i na włoskim słońcu leżakowane  ;) ).
 
« Ostatnia zmiana: 31 Stycznia 2016, 13:35:03 czas Polski wysłana przez 91az »

Offline tomasko

Odp: Samochód 7 osobowy...Toyota verso
« Odpowiedź #38 dnia: 31 Stycznia 2016, 14:22:20 czas Polski »
Szukaj aut z jasną historią,  od pierwszego lub drugiego właściciela.

Słyszałem że te przeglądy też czasami są podrabiane i naprawdę ile auto już ma to nie ma szans sprawdzić.

Czy jest jakaś naprawdę konkretna kontrola która by pokazała prawdziwy przebieg?
Jak jestem to jestem , a jak mnie nie ma to mnie nie ma.

akwa-stolarz

  • Gość
Odp: Samochód 7 osobowy...Toyota verso
« Odpowiedź #39 dnia: 31 Stycznia 2016, 14:32:26 czas Polski »
Gdyby istniała jakąś naprawdę konkretna kontrola, to też znaleziono by sposób aby ją ominać :-) nie popadjamy w paranoje, bo za chwilę ktoś zaproponuje, aby kupować auta nowe z salonu :-)
Nawiasem mówiąc,  te z salonu nie jednokrotnie również mają ciekawą przeszłość. Kuzyn lakiernik pracuje w Renault i już podczas rozładunku z lawety nowe auta jadą do warsztatu bo mają wgnieceń bok lub drzwi. Są naprawione i sprzedawane jako nowe.  Każde auto używane będzie wymagało wkładu finansowego, prędzej czy później. Problem w tym, aby kupić takie, w którym ten finansowy wkład będzie niewielki

Wysłane z mojego D6603 przy użyciu Tapatalka


Offline Przemcio

Odp: Samochód 7 osobowy...Toyota verso
« Odpowiedź #40 dnia: 31 Stycznia 2016, 14:48:57 czas Polski »

Robert czasy Toyoty kończą się właśnie na twoim modelu 
a na jakiej podstawie to piszesz

Na takiej ze kiedyś Toyota słynęła z bezawaryjności. Mimo że były brzydkie i plastikowe to ludzie je kupowali bo jeździły i jeździły i jeździły. To niestety skończyło sie na corollach, carinach i starletkach. Teraz niestety czy to Toyota czy Vw czy inne to jeden grom. Na jeden udany model wychodzi 10 niewypałów mało tego nawet w tym samym modelu zdarzają się lepsze i gorsze egzemplarze.
Miłośnicy Toyot (a znam paru takich zawziętych wielbicieli marek) z żalem odchodzą od Toyoty.
Ci co zostali i chwalą to może po prostu mają szczęście i sie nie przejechali jeszcze za mocno. Albo sami przed sobą się nie potrafią przyznać ze to już nie to. 

Ale żeby nie było dotyczy to większości obecnych marek. Żeby coś sensownego kupić trzeba mieć wiele szczęścia bo na każdym kroku czeka nas mina. Jesli nie celowo zatajona przez handlarza to powoli zaczynaja wychodzić kwiatki z eksploatacji poprzedniego właściciela. A to tańszy zamiennik nie wytrzymał próby czasu. A to trzymanie się okresów wymian oleju  np co 50k km :( a to Stasiu kowal naprawiający poprzednio coś w silniku i wiele wiele innych

Od siebie założycielowi tematu życzę powodzenia. Obyś trafił wybrany model od uczciwej osoby która dbała o niego nie wedle coraz cześciej przyjmowanej zasady "samochód jest dla mnie a nie dla kolejnego właściciela"

Offline Marek123

Odp: Samochód 7 osobowy...Toyota verso
« Odpowiedź #41 dnia: 31 Stycznia 2016, 14:52:11 czas Polski »
Witam

Ja mam grand scenica - fakt jest nowy (1,5 roku) ale chwalę sobie bardzo, przejechałem ponad 40 kkm i nic się nie dzieje. Kupiłem ze starym 1,6 110 km żeby się dało zagazować, demon prędkości to nie jest ale pogonić się daje. Spalanie pb koło 8l, niezależnie gdzie się jeździ. W 7 osób parę tras po kilkaset km trzaśnięte i jechać się da, tyle że w 2 rzędzie trzeba trochę fotele przesunąć. Dużo czytałem zanim kupiłem to auto i wyszło że sceniki od generacji z 2009 są w czołowce vanów jeśli chodzi o bezawaryjność.
Ogólnie polecam, fajne auto często z kompetnym wyposażeniem. Przymierzaliśmy się do porzedniej generacji zafiry ale dużo mniejsza jest, nowa to kosmos cenowy.
Po wyjęciu foteli i położeniu przedniego pasażera jest jak mała ciężarówka, a jeszcze na parkingach się spoko mieści



Offline tomasko

Odp: Samochód 7 osobowy...Toyota verso
« Odpowiedź #42 dnia: 31 Stycznia 2016, 15:42:12 czas Polski »
Od siebie założycielowi tematu życzę powodzenia. Obyś trafił wybrany model od uczciwej osoby która dbała o niego nie wedle coraz cześciej przyjmowanej zasady "samochód jest dla mnie a nie dla kolejnego właściciela"
Dziękuję będę dokładnie oglądał auto zanim kupie ... a jakie to w tej chwili sam jeszcze nie wiem. :)
Jak jestem to jestem , a jak mnie nie ma to mnie nie ma.

Offline RobRob

Odp: Samochód 7 osobowy...Toyota verso
« Odpowiedź #43 dnia: 31 Stycznia 2016, 23:23:14 czas Polski »
Ja polecam Fiata Multiple brzydki ale zajebiście wygodny
Według Top Gear najbrzydszy samochód roku i stulecia
ale 3 razy z rzędu wygrał jako najlepszy samochód rodzinny.
W zadnym nie ma tyle miejsca ci w Fiacie Multipla

Offline Marian Max Kolanko

Odp: Samochód 7 osobowy...Toyota verso
« Odpowiedź #44 dnia: 01 Lutego 2016, 00:53:38 czas Polski »
Słyszałem, że właściciele Multipli pozdrawiają się machnięciem ręki i tekstem "Współczuję ci" "Ja też ci współczuję". Taki żarcik na margi..
A w temacie, szukałem kiedyś najtańszy siedmioosobowy samochód i stanęło na Doblo. Daje radę już 11 lat i ma się dobrze. Kupiłem drugiego z 2010r. przyzwoicie wyposażony i wykonany. Zamiast piór do tyły włożono już wahacze przez co jest wygodny jak sedan. Mało pali. Do dynamicznej jazdy z załogantami najlepszy disel 106 KM.
Czuwaj