01 Lipca 2026, 16:31:44 czas Polski

Autor Wątek: Dla muzykalnych  (Przeczytany 3792 razy)

Offline amigorg

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7336
  • Ocena +224/-6
  • Nie kupuj tego, co możesz zrobić sam.
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Maszyny i projekty
Dla muzykalnych
« dnia: 28 Września 2013, 17:05:39 czas Polski »
Niecodzienny przykład cierpliwości i kreatywności japońskich inżynierów z zaskakującym finałem.
Oryginalne wykonanie utworu J. S. Bacha - "Jesus bleibet meine Freude" BWV 147.
http://www.youtube.com/watch?v=C_CDLBTJD4M#t=170

Offline Adam

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 242
  • Ocena +6/-1
  • Projekt - połowa sukcesu
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Dla muzykalnych
« Odpowiedź #1 dnia: 28 Września 2013, 17:31:46 czas Polski »
No, dla Pana wykonanie maszyny na kulki nie stanowiło problemu, to może taka konstrukcja na zimowe dni?  ;)

Hehe to reklama jakiegoś telefonu.  :D

Offline studio tata

Odp: Dla muzykalnych
« Odpowiedź #2 dnia: 28 Września 2013, 20:21:49 czas Polski »
Pachelbel's Canon in D--Soothing music , piekna muzyka

Offline Morświn

Odp: Dla muzykalnych
« Odpowiedź #3 dnia: 28 Września 2013, 20:28:22 czas Polski »
Super sprawa.To co mamy spodziewać się takiej konstrukcji w Pana ogródku? ;D Pewnie po to Pan ścinał tą sosnę :P.

Offline studio tata

Odp: Dla muzykalnych
« Odpowiedź #4 dnia: 28 Września 2013, 20:36:39 czas Polski »
myslicie , ze sosna pieknie rezonuje ?

Offline Dreluks

Odp: Dla muzykalnych
« Odpowiedź #5 dnia: 28 Września 2013, 21:33:10 czas Polski »
Witam,

Ile pomysłowości trzeba mieć. Dobry filmik.
---------------------------------------

pozdrawiam,
Łukasz - Dreluks

Offline bellerophon

Odp: Dla muzykalnych
« Odpowiedź #6 dnia: 28 Września 2013, 22:06:11 czas Polski »
Po prostu aż nadziwić się nie mogę jak na to patrzę, że to w jednym ciągu leci ta kulka. :)

Offline mim

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 299
  • Ocena +0/-1
  • Wznoszę me oczy ku górom, skądże nadejdzie ratunek
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Dla muzykalnych
« Odpowiedź #7 dnia: 17 Grudnia 2013, 13:04:40 czas Polski »
Założę się, że to montaż - ktoś grał na ksylofonie, a kulka się toczyła po drabince. W takiej konstrukcji sztuką byłoby zaprojektować pauzy, oraz przewidzieć czas toczenia się kulki. Chciałem kiedyś zrobić ksylofon z drewna, ale sprawę odłożyłem. Prościej zrobić instrument z butelek lub słoików z różnym poziomem wody.


mily68

  • Gość
Odp: Dla muzykalnych
« Odpowiedź #8 dnia: 17 Grudnia 2013, 20:01:44 czas Polski »
Zrobienie klawiatury ksylofonu to wbrew pozorom nie taka prosta sprawa. Wiem, gdyż współpracuję z firmą produkującą takie instrumenty w Polsce. Istotne oprócz stroju (co oczywiste) są też wymiary (jednakowa grubość i często szerokość wszystkich sztabek oraz jednakowo zmieniająca się ich długość). O ile ksylofon jest instrumentem stosunkowo krótkim (mała skala) to marimba jest jest już prawdziwym "lotniskiem" i tam "jaja" ze zrobieniem klawiatury są naprawdę niezłe. Nie należy też zapominać o rezonatorach (dobór średnicy rury do jej długości i zapewnienie szczelności) :)

https://www.google.pl/search?q=marimba&lr=lang_pl&tbs=lr:lang_1pl&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=VZ-wUtzRDOrJ4ASlvIDIBw&ved=0CAcQ_AUoAQ&biw=1366&bih=675#lr=lang_pl&q=marimba+Mido&tbm=isch&tbs=lr:lang_1pl&facrc=_&imgdii=_&imgrc=GGi9g6GPcF51OM%3A%3BnP2ztRs4CEo9OM%3Bhttp%253A%252F%252Fmarimba.pl%252Fimages%252F1381066062_Marimba%252520Concierto%252520.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fmarimba.pl%252Fmarimba-concierto-catedral-5-palisander-honduras-p-13.html%3B1000%3B815

Offline mim

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 299
  • Ocena +0/-1
  • Wznoszę me oczy ku górom, skądże nadejdzie ratunek
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Dla muzykalnych
« Odpowiedź #9 dnia: 20 Grudnia 2013, 13:32:55 czas Polski »
Dziękuję za informację. Sądziłem, że marimba ma metalowe sztabki, teraz widzę, że drewniane. W takim razie nie wiem, czym różni się marimba od ksylofonu. Znalazłem kiedyś informację o tym, jak zrobić ksylofon z jakiejś strony o woodworking w US. Była tam informacja, że długość kolejnych sztabek różni się o pierwiastek 12 stopnia z dwóch - półton różnicy. Zatem sztabka o oktawę wyższa jest dwa razy krótsza. Robi się jeszcze podcięcia pod spodem i to już nie było dla mnie jasne, bo widziałem różne wersje tych podcięć.

mily68

  • Gość
Odp: Dla muzykalnych
« Odpowiedź #10 dnia: 20 Grudnia 2013, 21:18:24 czas Polski »
Marimba pochodzi z Afryki - jej pierwowzorem jest (był) balafon. "Sztabki" z lokalnego drewna a rezonatorami były tykwy. Ksylofon zaś pochodzi z Chin i pierwotnie sztabki były ułożone w czterech rzędach. Grało się na nim podobnie jak na cymbałach (Jankiel :) ). Oba instrumenty rzecz jasna różnią się barwą i skalą. Marimba jest bardzo dużym instrumentem, ma brzmienie głębokie i okrągłę (w dużym skrócie i subiektywnie) i obejmuje niższy zakres dźwięków a ksylofon jest dużo mniejszy a brzmienie ma ostre i spiczaste (jak większość instrumentów pochodzących z Azji) a i "operuje" w wyższych rejestrach.

Podcięcia w sztabkach są po to aby z "klepki" o danym rozmiarze uzyskać dźwięk o oktawę niższy - czyli przy niewielkich sztabkach mamy wysokość dźwięku jak z dwa razy większych. Wymiary to jak już pisałem zależności między długością, szerokością i grubością choć z grubsza zgadza się to co piszesz. Niestety, nie mogę się doszukać wzorów ale nieco inne były przy marimbie i inne przy ksylofonie. Do tego po zrobieniu klawiatury dochodzi jeszcze jej strojenie. Aby uzyskać wyższy dźwięk należy skrócić sztabkę, niższy - bardziej podciąć. To są bardzo niewielkie korekty i robi się je najczęściej na szlifierkach długotaśmowych (np. tego typu jak Jarka).

Jest jeszcze kwestia znalezienia węzłów. Sztabka drga po uderzeniu. Amplituda tych drgań jest ruchem falowym a jak pamiętasz z fizyki fala to węzły i strzałki. Strzałka to miejsce (powinno wypadać na środku nad rezonatorami) gdzie drgania sztabki (ton podstawowy) są największe a węzły to miejsca gdzie drgania właściwie nie występują. Właśnie w węzłach wierci się otwory na linkę która podtrzymuje całą klawiaturę na sztyftach wbitych w ramę (wtedy nie tłumimy drgań i dźwięk jest "pełny").

Zapomniałem, że z racji szerokości i długości sztab(ek) w najniższej oktawie marimby mogą one ulegać wpływom atmosferycznym (zmiany wilgotności - zmiany wymiaru). Nie są one duże ale wpływają na strój dlatego też ten najniższy rejestr ma możliwość regulacji długości rezonatora (a więc jego objętości) na tłokach. Pozostałe rejestry podobnie jak w ksylofonie ustawia się w fabryce. Ważne aby rezonatory były szczelne. Jeśli chodzi jeszcze o ten najniższy rejestr w marimbce to dobierając kształt rezonatorów można ingerować w intensywność i wybrzmiewanie basów. Instrument może brzmieć (niskie częstotliwości) super w małym pomieszczeniu ale "gubić się" w dużym albo mieć "słaby dół" w małym ale za to potężny w dużej sali.

Metalowe sztabki (ze stopów aluminium) ma zaś wibrafon - instrument powstał na początku XX w. w USA. Posiada on pedał - tłumik regulujący długość trwania dźwięku (ponieważ metalowa sztabka pobudzona drga znacznie dłużej od drewnianej (wiadomo - twardszy materiał) a także system przysłon wlotów otworów rezonansowych które wirują napędzane silniczkiem elektrycznym. Przysłony otwierając i zamykając rezonatory powodują wibrację dźwięku (stąd nazwa instrumentu). Od dzwonków (nie wiem czemu nazywanych cymbałkami :( ) różni się wielkością, skalą, tłumikiem i oczywiście wibracją.

Uff, to tak w bardzo dużym skrócie i nieco "łopatologicznie" ale mam nadzieję zrozumiale. Wybacz, że nie dołączę linków do zdjęć czy filmów ale to już każdy zainteresowany tematem może sam wyszukać. Ew. jak będziecie mocno chcieli to w weekend dopiero...