Jak to widzisz z tymi bebechami veritasa? jak możesz opisz
Wogóle na to będę patrzył żeby się nie sugerować , bo jeszcze zacznie mnie coś kusić . Z praktyki wiem ,że z przerabianie dobrego i sprawdzonego rozwiązania, "guzik" ,żeby nie użyć innego kolokwialnego określenia, wychodzi.
Możę zrobić jedną zabe obracaną o 180 stopni, z jednej strony kąt 45 z drugiej 12, jeśli mocowanie żaby będzie w jednej trzeciej jej długości to z automatu zrobi się miejsce i wszystko powinno pasować, nie wiem czy dobrze myśle. wyprostujcie mnie jak by co
Ta żaba 45 stopniowa będzie za krótka i nóż będzie wisiał w powietrzu. Na użytek tego projektu próbuje zdefiniować jakieś reguły konstrukcyjne. Z przeglądu strugów , przynajmniej tych metalowych ,tak mi wychodzi ,że żaba powinna podpierać nóż na około 2/3 do 3/4 jego długości. Reszta noża powinna zostać swobodna ,żeby zrobić miejsce na resztę mechanizmów i elementów konstrukcyjnych no i na rękę oczywiście.
Co do patentu na Norris'a to spróbuję coś ustalić , wchodzi w grę nawet mail do Veritasa z prostym pytaniem - czy ochrona patentowa na mechanizm Norris'a już wygasła czy jeszcze trwa ? - znam również w Polsce rzecznika patentowego i spróbuje ustalić jak długo maksymalnie może trwać ochrona patentowa. Bo przecież nie wieczność, bo inaczej to wszyscy byśmy jeździli na oponach Dunlop'a.
Jutro będę modelował w schemacie mechanizm Norris'a , mam nawet pomysł jak ominąć problem gwintu wewnątrz śruby.
Headu patrzyłem też na te noże ,które zamówiłeś i jakoś je słabo widzę. Ich kształt jest dostosowany do docisku wzdłuż bocznych krawędzi, no ale zobaczymy

. Któryś z kolegów z forum chwalił się ,że ma jeszcze kawałek stali narzędziowej.
Potrzebny byłby prostokąt 50x180 mm. W którymś z wątków dotyczącym wiercenia w stali znalazła się informacja o tym ,że można wypalić otwory laserem. W przypadku gdyby skończyło się na jednym nożu do dwóch wersji nie tylko konieczne było by wykonanie otworu pod Norris'a ale też i wycięcia bruzdy dla odchylaka. Laser albo Waterjet ,ten drugi byłby bezpieczniejszy. Praktycznie nie ma ryzyka rozhartowania, bo nie dość ,że cięte wodą to jeszcze w wodzie. To że woda rozgrzewa się do 50 - 60 stopni nie ma żadnego znaczenia.