Odpowiadam po kolei :
[Nie. Klin z założenia jest nieruchomy, a odchylak powinien się poruszać razem z ostrzem. Poza tym klin musi mocniej dociskać niż odchylak - on musi dobrze przylegać krawędzią żeby wióry nie podchodziły, a to oznacza że nie może być zbyt dużego nacisku.
Dwa pierwsze zdania i część trzeciego do myślnika to racja . Dalej to coś chyba pokręciłeś? Ale i tak damy sobie radę z odchylakiem - trzeba go będzie zrobić i odpowiednio dopasować wałeczek ciągnący Norris'a. W końcu Stanley zdaje się ,że jednym modelem Norris'a obsługuje dwa rodzaje strugów np Sweatheart 4 i Sweatheart 62 .
krzysiek, jeśli chodzi o skręcanie - może warto było by to zrobić w ten sposób żeby "sklepać połączenia
Headu ja nie mam zaufania do takich rozklepywanych połączeń :
- stal ma "pamięć"
- obawiam się ,że po jakimś czasie używania struga to się wszystko poluzuje.
Ale ostatecznie Ty zdecydujesz. Ja na dxf-ie skrzydełek naniosę otwory pod np wkręty stożkowe M3. W razie czego można je pominąć przy wypalaniu laserem.
Po każdej stronie jest 16 czopów do rozklepania , razem 32 - ogłuchniesz od walenia młotkiem

a blacha stopy to 6 mm bo strug ma mieć pół metra długości .
Dołączam dwa screen'y z modelami klockowymi dwóch wersji struga. Dla lepszego widoku ukryłem lewe skrzydełko.
Zastanawiam się czy nie rozdzielić żaby od podstawy uchwytu.W wersji low_angle środek ciężkości będzie zbyt blisko tylnego uchwytu i strug może mieć tendencje do "startowania w powietrze" - może go podrzucać do góry.
Może ktoś poradzić coś w tej sprawie ?