Ja u siebie miałem przez pewien czas substrat, cały czas mam i miałem żwirek, bo mi się podoba takie podłoże (zwykły kolorowy żwirek). Większość poleca substrat, ale nie wszyscy wspominają, że po upływie pewnego czasu (2-3 lat) w zależności od jakości(ceny), należy wymienić całe podłoże...czyli wyjąć wszystko z akwarium łącznie z roślinami(często ludiom po takim czasie udaje się stworzyć stabilizację w akwa). Kiedyś rozbawiałem z gościem po studiach mikro botaniki, że należy stosować nawozy ale w znacznie mniejszych dawkach i na początku stosować je pojedynczo i obserwować co się dzieje. Wiele osób stosuje wszystko naraz i później jak się coś stanie to nie wiadomo od czego. Jak już zbiornik dojrzeje, można systematycznie ale w długim okresie zmniejszać nawozy...dlaczego jest już tak mało osób, od których można kupić rośliny z własnej hodowli? Bo zalewa ich fala roślin in vitro...Wszystko robione jest celowo, abyś był zmuszony do CO2, świetlówek za setki złotych, K, Micro, Macro i jeszcze 100 innych preparatów... Nie dajmy się zwariować. W środowisku naturalnym woda w nocy jest chłodniejsza niż w dzień, rośłiny ciągle nie mają dostarczanych nawozów... Co student powiedział, najważniejsze są regularne podmiany wody, prosto z kranu... Możesz cudami nawozić a wody nie podmieniać, a i tak wszystko padnie. Mi kiedyś wyleczył zbiornik-miałem odstawić wszystko i codziennie podmieniać 15-20% wody. Po tygodniu było widać już efekty... I co ciekawe, każdy zbiornik jest inny...Można postawić dwa takie sama baniaki, tę samą ilość wody i roślin, światło i sterowanie a i tak każdy będzie miał inne bakterie...