10 Lipca 2026, 08:28:03 czas Polski

Autor Wątek: Pogaduchy o akwarystyce  (Przeczytany 11545 razy)

akwa-stolarz

  • Gość
Odp: Pogaduchy o akwarystyce
« Odpowiedź #60 dnia: 19 Lutego 2016, 10:52:24 czas Polski »
Faktem jest, że co2 znacznie ułatwia hodowlę,  pewnie bez tej instalacji nie bralbym się wcale za rośliny gdybym miał. Ale pomyśl, że kilkanaście lat temu co2 było złem i usilnie próbowano się go pozbyć z akwarium. Reszta tak jak mówisz, zwykła świetlówka, ziemia z ogrodu i rośliny rosły.
Dziś kupując roślinki,  albo im podasz nawóz i co2, albo ich wzrost będzie wątpliwy

kwita

  • Gość
Odp: Pogaduchy o akwarystyce
« Odpowiedź #61 dnia: 19 Lutego 2016, 10:55:08 czas Polski »
Tyle kasy co już władowałem w rośliny, na bieżąco pomiary parametrów wody, rośliny rosły do pewnego momentu a później klapa... Już byłem bliski likwidacji, ale dałem jeszcze szanse i póki co jest super...

akwa-stolarz

  • Gość
Odp: Pogaduchy o akwarystyce
« Odpowiedź #62 dnia: 19 Lutego 2016, 11:23:17 czas Polski »
Kiedyś uwierzyłem w opis i zakupilem podobny zestaw roślin z przycinki
http://www.allegro.pl/ShowItem2.php?item=5251939084
Z tego co widzę, to w powyższej aukcji sprzedawca ma napisane, że co2 wskazane.

W aukcji z której ja kupiłem, sprzedawca zapewnia, że nie używa nawozów i co2. Rośliny miały być w pełni naturalne, poprosiłem o parametry wody i światła.  Stworzyłem w miarę podobne warunki a rośliny i tak padły.  Nie, że nie chciały rosnąć, lub wolno rosły, poprostu zgniły
Jedynie moczarka rosła jak szalona :-) odpuściłem sobie holendry że względu na brak czasu i kasy, ale jak kiedyś będzie okazja to marzy mi się coś takiego w sypialni zamiast telewizora :-)

Kwita. Gdzie napelniasz butle co2 i ile cie kosztuje?  Ile kg ma twoja butla?

kwita

  • Gość
Odp: Pogaduchy o akwarystyce
« Odpowiedź #63 dnia: 19 Lutego 2016, 11:32:19 czas Polski »
Kupiłem zestaw z butlą 2kg, ma wysokość 43 cm(mieści się do mojej szafki) i dlatego wziąłem tę pojemność. Ma wystarczyć na około 3 miesiące. Kupując u nich, mam butle na wymianę pod warunkiem że przywiozę tę którą kupiłem. W innym wypadku mogę napełnić ale to może czasem potrwać. Wymiana kosztuje 20zł. Wszystkie ich butle są nowe, mają nawet takie specjalne siatki pozakładane aby się nie obijały, widać że dbają o sprzęt

akwa-stolarz

  • Gość
Odp: Pogaduchy o akwarystyce
« Odpowiedź #64 dnia: 19 Lutego 2016, 11:56:09 czas Polski »
Gdzieś na forum przeglądałem wątek jak ktoś zrobił instalacje co2 z butli od migomatu. Butla stała za ścianą w innym pomieszczeniu.  Podobno zapas starczał na rok, a nabicie w pobliskiej gazowni nie kosztowało wiele

kwita

  • Gość
Odp: Pogaduchy o akwarystyce
« Odpowiedź #65 dnia: 19 Lutego 2016, 12:38:06 czas Polski »
Nowa butla 2kg z atestem kosztuje niecałe 200zł... Słyszałem o różnych incydentach z butlami, bardzo często starymi (trupami), które ludzie reanimują. Nie znam się ani nie mam czasu interesować się butlami, wolę co jakiś czas sprawdzić butlę(popatrzeć na manometry) aby wiedzieć że wszystko jest ok. W butli jest ciśnienie lekko ponad 60 bar. Są rzeczy na których nie warto oszczędzać, ale to tylko moje zdanie...

akwa-stolarz

  • Gość
Odp: Pogaduchy o akwarystyce
« Odpowiedź #66 dnia: 19 Lutego 2016, 13:43:36 czas Polski »
Wiem, że bezpieczeństwo ponad wszystko.  Ale jak już mówiłem,  co akwarystyczne to dwa razy droższe. Butla do kuchenki gazowej to koszt 90 zł nowa z atestem.  Pojemność jedenaście kg.  Nie wiem jaka jest różnica w kg między propan butan a co2. Nie mnie jednak również wolałbym dedykowany do akwarium sprzęt ale nie zawsze można sobie na to pozwolić. czasem trzeba szukać oszczędności.  Pozdrawiam

kwita

  • Gość
Odp: Pogaduchy o akwarystyce
« Odpowiedź #67 dnia: 19 Lutego 2016, 14:16:23 czas Polski »
Mam starą pustą gaśnicę, chyba 8kg i myślałem z tego zrobić ale doszedłem do wniosku, że nie warto...
1. za duża aby stała w salonie,
2. mniejsza butla ma tę zaletę, że jest bardziej poręczna,
3. mieści się do szafki i nawet żona czy syn może jechać i ją wymienić,
4. transport takich butli w samochodzie zalecany jest w pionie ze względów bezpieczeństwa.

akwa-stolarz

  • Gość
Odp: Pogaduchy o akwarystyce
« Odpowiedź #68 dnia: 19 Lutego 2016, 15:49:54 czas Polski »
Rozumiem. Dlatego ja jestem szczęśliwy,  że już na poziomie budowy domu, mogę pomyśleć o  akwarium.
W planach ogrzewanie wody podlogówką,  auto wymiana wody ( odpływ wody do beczki w ogrodzie, latem wykorzystam ją do podlewania warzyw, mycia auta.) nadmiar do kanalizacji. Do tego filtr hydroponiczny ( żona się ucieszy z paprotek :-D)  oświetlenie Led.  Wg wyliczeń takie akwarium jest bardzo oszczędne a do tego bezobsługowe. 
Zostaje tylko oglądanie podopiecznych i doglądanie filtra :-)

Offline Morświn

Odp: Pogaduchy o akwarystyce
« Odpowiedź #69 dnia: 19 Lutego 2016, 15:53:10 czas Polski »
Co do transportu to teoretycznie bez uprawnien nie powinno sie przewozic butli pod cisnieniem:P

Offline Damian.

Odp: Pogaduchy o akwarystyce
« Odpowiedź #70 dnia: 21 Lutego 2016, 12:12:57 czas Polski »
Ja posiadam butlę 2kg,ostatnio wystarczyła mi na  4 miesiące. Wymiana kosztuje 10zł. Faktycznie ponad 20 lat miałem akwarium bez butli i zwykły żwirek i jakoś wszystko rosło,teraz mam butlę,na podłoże jakieś cuda (  substrat z JBL a na to lawa wulkaniczna) od pół roku podaję co2 i różne to bywa z kondycją roślin... Z tym,że kiedyś to tylko kryptokoryny i nurzańce,a teraz roślinność wymagająca,jak nie światła za mało,to podłoże nie odpowiada aż po potrzebę dawkowania nawozami, kulki gt,pałeczki nawozowe etc etc... ech :) O co tygodniowych podmiankach nie wspomnę...

Marcin M

  • Gość
Odp: Pogaduchy o akwarystyce
« Odpowiedź #71 dnia: 21 Lutego 2016, 12:30:22 czas Polski »
No tak, gałąź akwarystyczna się rozrosła do tego stopnia, ze mamy tyle produktów, że nie wiadomo co wybrać i jak sobie potem poradzić. Jeden substrat daje coś, inny co innego, nie raz wchłania całe mikro i potrafi po jakimś czasie je wywalić i mamy wysyp glonów. Cuda na kiju wymyślają za dużą kasę, ludzie kupują i oczekują cudów a nie raz są z tego powodu różne kłopoty. Kiedyś na filmiku pewien Pan opowiadał, jak kupił substrat do swojego akwarium 240l za 650zł. Sam substrat. A jak go odpakował, to powiedział, że wygląda jak zwykła ziemia ogrodowa. W sumie po kilku miesiącach stwierdził, ze rośliny wcale nie rosną lepiej, mimo że ma super oświetlenie, butlę co2 i super filtrację i następnym razem na pewno postawi baniak na ziemi, bo różnicy jakoś nie widzi.

Offline Damian.

Odp: Pogaduchy o akwarystyce
« Odpowiedź #72 dnia: 21 Lutego 2016, 13:20:57 czas Polski »
Dokładnie tak. U siebie mam 20 L na ziemi ogrodowej i zwykłym żwirku (na razie postawione dla eksperymentu) i jak się sprawdzi,to wywalam z akwarium stare podłoże i daje ziemię i żwirek. U mnie jest lawa,a mam jeszcze dwa wiadra Manado (które dostałem jak kupowałem akwarium) ile ono kosztuje...można w  necie zobaczyć...ale jak kolega pisze substrat za 650zł.... Podłoża ADA pewnie o nich mowa hehehe  i na ziemi można zarobić :)  Tak wiem,ze mają swoje tajne składniki i technologie,ale to jest przesada. Ja mam substrat JBL i wg mnie to jest torf zmieszany z drobną gliną. Na szczęście lawa wulkaniczna jest tania (porównywalna cenowo z żwirkiem)

kwita

  • Gość
Odp: Pogaduchy o akwarystyce
« Odpowiedź #73 dnia: 22 Lutego 2016, 11:01:23 czas Polski »
Ja u siebie miałem przez pewien czas substrat, cały czas mam i miałem żwirek, bo mi się podoba takie podłoże (zwykły kolorowy żwirek). Większość poleca substrat, ale nie wszyscy wspominają, że po upływie pewnego czasu (2-3 lat) w zależności od jakości(ceny), należy wymienić całe podłoże...czyli wyjąć wszystko z akwarium łącznie z roślinami(często ludiom po takim czasie udaje się stworzyć stabilizację w akwa). Kiedyś rozbawiałem z gościem po studiach mikro botaniki, że należy stosować nawozy ale w znacznie mniejszych dawkach i na początku stosować je pojedynczo i obserwować co się dzieje. Wiele osób stosuje wszystko naraz i później jak się coś stanie to nie wiadomo od czego. Jak już zbiornik dojrzeje, można systematycznie ale w długim okresie zmniejszać nawozy...dlaczego jest już tak mało osób, od których można kupić rośliny z własnej hodowli? Bo zalewa ich fala roślin in vitro...Wszystko robione jest celowo, abyś był zmuszony do CO2, świetlówek za setki złotych, K, Micro, Macro i jeszcze 100 innych preparatów... Nie dajmy się zwariować. W środowisku naturalnym woda w nocy jest chłodniejsza niż w dzień, rośłiny ciągle nie mają dostarczanych nawozów... Co student powiedział, najważniejsze są regularne podmiany wody, prosto z kranu... Możesz cudami nawozić a wody nie podmieniać, a i tak wszystko padnie. Mi kiedyś wyleczył zbiornik-miałem odstawić wszystko i codziennie podmieniać 15-20% wody. Po tygodniu było widać już efekty... I co ciekawe, każdy zbiornik jest inny...Można postawić dwa takie sama baniaki, tę samą ilość wody i roślin, światło i sterowanie a i tak każdy będzie miał inne bakterie...

kwita

  • Gość
Odp: Pogaduchy o akwarystyce
« Odpowiedź #74 dnia: 06 Marca 2016, 19:58:21 czas Polski »
Odświeżę trochę temat, nurtuje mnie jedno rozwiązanie, mianowicie, jak wyjeżdżam na 3-4 tygodnie na wakacje, chciałem zrobić automatyczne dolewanie wody na zasadzie aby to wystarczyło zamiast podmian wody. Problem jest w tym, że każde urządzenie jest zawodne a sprawę rozwiązałby odpływ awaryjny w akwarium tuż nad taflą wody... Jakby cokolwiek zawiodło, to woda automatycznie wyleje się do np. kanalizacji. To pomogłoby też przy regularnych podmianach, zawsze można się zagapić, mi zdarzyło się to już raz, był 1mm do krawędzi... Czy ktoś się już z czymś takim spotkał?