Będzie źle bo się popaczy. Fornir będzie "ciągnął" na swoją stronę. Przy oklejeniu obydwóch płaszczyzn naprężenia się wyrównają.
Namiary na prasę w Twojej okolicy znajdziesz za pomocą np. Google i telefonu (czyli wyszukujesz w internecie i dzwonisz żeby się dowiedzieć co i jak).
Swoją drogą jedni polecają MDF a inni uważają, że to zwykłe "gówno jest". Moje doświadczenia z frontami kuchennymi skłaniają mnie raczej ku tym drugim. Przede mną 10 par drzwi do domu i gdzie się nie obejrzę to wszędzie oferują głównie "plastik - fantastik". Zostaje stolarz (sam mogę nie dać rady - brak dostatecznej wiedzy, wprawy i obycia z technologią) i lita sosna (i tak cena co najmniej 1500 za parę)... Za litym przemawia fakt, że w razie uszkodzeń powierzchni można je jeszcze "zreanimować". Z wiórówki lub MDF w okleinie (czy też cieniuśkim fornirze) raczej nie.