Witam,
Na zlecenie szanownej małżonki postanowiłem zbudować swój pierwszy "mebel". Nie jest to konstrukcja ambitna, ale od czegoś trzeba zacząć. Po skręceniu tysiąca mebli a'la Ikea podniosłem poprzeczkę i zaprojektowałem zabudowę spiżarki. Płyty zamówiłem pocięte wg mojego projektu w markecie budowlanym na L. Mały offtop - nie polecam tego z Puław, spóźnili się 2 tyg. od ustalonego terminu, a formatki miały rozjazd w wymiarach nawet do 5mm.
Założenia:
- Zabudowa miała być na całą ścianę od podłogi do sufitu i od ściany do ściany. Z tego powodu podzieliłem konstrukcje na 3 części. Nie było mowy aby całą zabudowę poskładać w pomieszczeniu w którym miało to się znaleźć ponieważ pomieszczenie jest zbyt małe. Nie obyło się jednak bez małej wtopy (górna część) nie przewidziałem, że nie będę w stanie wkręcić śrub z boku
.
Do złożenia konstrukcji użyłem konfirmatów ponieważ i tak nie będą widoczne. I tutaj pytanie do szanownego grona - kolunio z marketu powiedział, że nie ma sensu stosowania kołków, a w zamian należy użyć większej ilości konfirmatów, czy to prawda? - Zabudowa miała mieć dedykowane miejsca na odkurzacz, deskę do prasowania itp. (no i oczywiście skrzynkę piwa)
Wiem, że nie jest to projekt wysokich lotów, ale od czegoś trzeba zacząć. Obiecuje, że następne konstrukcje będą bardziej ambitne. Mam już na ukończeniu separator thein baffle (nie wiem jak to po polsku) i jak tylko zakończę to wrzucę.
Proszę o konstruktywną krytykę.
Więcej grzechów nie pamiętam ....