20 Maja 2026, 14:53:48 czas Polski

Autor Wątek: coś z (prawie) niczego  (Przeczytany 7337 razy)

Offline aramis44

Odp: coś z (prawie) niczego
« Odpowiedź #30 dnia: 22 Marca 2016, 23:39:45 czas Polski »
Oficjalnie projekt "Brazylijczyk" uznaję za zakończony  ;D

Ostatnie etapy prac:
Planowanie stopy, obróbka boków, ostrzenie noża. Całość robiona na papierach ściernych (na sucho i na mokro) na płycie kamiennej. Prawy bok wyprowadzony do kąta prostego - planuję użycie struga na "shooting board". Z uzyskaniem kąta prostego było trochę zabawy - wystrugałem kawałek kantówki tak, żeby uzyskać kąt prosty między dwoma bokami po czym użyłem tego klocka jako prowadnicy w czasie szlifowania boku. 
Błędem z mojej strony okazało się oklejanie rękojeści taśmą malarską (nie chciałem ich pobrudzić szlamem ze szlifowania) - o ile przednia zniosła to bez problemu, o tyle na tylnej pojawiły się małe plamy chropowatości - albo klej z taśmy został, albo podniosło włókna drewna. Przetarłem rękojeść włókniną 320 i jest lepiej. Za jakiś czas znowu nawoskuję i powinno być cacy.

Dodatkowo stjuningowałem docisk według sposobu kolegi Szymka (posty http://forum.domidrewno.pl/strugi/l-n-4-12/msg71114/#msg71114 i http://forum.domidrewno.pl/strugi/l-n-4-12/msg71121/#msg71121) żeby ustabilizować go przed przesuwaniem się razem z nożem. Musiałem do tego także wypiłować lekki stożek na spodniej stronie łba śruby trzymającej docisk.

I na koniec zestawienie jak strug prezentował się przed reanimacją, a jak prezentuje się obecnie (jeśli ją znajdę, to jeszcze wkleję tą aluminiową blaszkę z logo metril'a ;))

Dziękuję serdecznie wszystkim za komentarze, porady i podpowiedzi. Następne projekty już niebawem  8)
Mówi się, że doświadczenie przychodzi z wiekiem.
Szkoda że często jest to wieko trumny...

Offline aramis44

Odp: coś z (prawie) niczego
« Odpowiedź #31 dnia: 23 Marca 2016, 00:22:19 czas Polski »
I jeszcze na prośbę forumowicza poradnik ustawienia prostopadłości żaby w strugu bez regulacji tejże. Mam nadzieję że komuś to pomoże.

Na wstępie sorry za duże fotki, ale na zmniejszonych nie bardzo widać o co mi chodzi.

Strug bez regulacji pozycji żaby/szerokości ust (różne no-name, stare Stanleye Handymany) ma łoże żaby mniej więcej takie:

Jeżeli rampa pomiędzy żabą a ustami nie jest obrobiona precyzyjnie (u mnie to surowy odlew), to nie bardzo jest do czego ustawić prosto żabę.
Mój patent na ustalenie płaszczyzny żaby, a co za tym idzie krawędzi tnącej noża prostopadle do wzdłużnej osi struga jest następujący:

1) Mocujemy żabę, jednak nie dokręcamy śrub mocujących ją do stopy mocno - jedynie tyle żeby nie latała luźno. Żabę musi dać się przesunąć ręką, ale z lekkim trudem (nie może sama się przesunąć w czasie zakładania i zdejmowania noża i docisku).

2) Mocujemy normalnie do żaby nóż (ważne żeby krawędź ostrza była prostopadła do osi wzdłużnej noża).

3) W tym momencie należy wysunąć nóż minimalnie poniżej płaszczyzny stopy i dźwignią regulacji ustawić go równo - jeśli mechanizm regulacji jest OK to dźwignia powinna być blisko środkowego położenia.


4) Teraz ustawiamy szerokość ust (żabę przesuwany z założonym nożem i dociskiem). Należy uważać żeby żaba nie cofnęła się za bardzo, bo nóż oprze się o rampę na stopie co jest niewskazane. Nóż ma opierać się WYŁĄCZNIE na żabie.
Do prawidłowego wykonania tego punktu należy mieć przednią krawędź ust dopiłowaną na kąt prosty do boku struga, ponieważ to właśnie do przedniej krawędzi ustawiamy (na oko) szerokość ust i równoległość ostrza noża.

5) W tym momencie pozostaje wziąć do ręki kątownik i sprawdzić (względem bocznej krawędzi stopy) prostopadłość ostrza noża.


W razie nierówności poprawić położenie żaby, skontrolować kątownikiem, powtarzać do czasu uzyskania zadowalających efektów. Ja zwykle trafiam od razu lub z jedną poprawką. To kwestia wizualnego złapania równego odstępu noża od przedniej krawędzi ust w punkcie 4.

Potem tylko należy OSTROŻNIE!!! (żeby nie poruszyć żaby) zdjąć docisk i nóż, po czym dokręcić śruby mocujące żabę. Na koniec jeszcze raz skontrolować kątownikiem pozycję noża i do pracy  ;D
Mówi się, że doświadczenie przychodzi z wiekiem.
Szkoda że często jest to wieko trumny...

krzysiek

  • Gość
Odp: coś z (prawie) niczego
« Odpowiedź #32 dnia: 23 Marca 2016, 03:47:26 czas Polski »
Dzięki za zdjęcia , a strug wyszedł bardzo ładnie , teraz tylko trochę drewna i wio !

Offline Szymek

Odp: coś z (prawie) niczego
« Odpowiedź #33 dnia: 23 Marca 2016, 11:16:07 czas Polski »
Bez porównania, z tym czymś, od czego zaczynałeś. Kawal dobrej roboty :)

Offline aramis44

Odp: coś z (prawie) niczego
« Odpowiedź #34 dnia: 23 Marca 2016, 12:15:52 czas Polski »
Dzięki za uznanie :)
@Krzysiek - taki ładny że żal nim robić ;)
Mówi się, że doświadczenie przychodzi z wiekiem.
Szkoda że często jest to wieko trumny...