Ogólnie napewno nie kupiłbym frezarki ani Makity ani Boscha - dlaczego - dlatego że robione są w taki sposób żeby wytrzymać gwarancję a potem liczą że użytkownik wyłoży na części zamienne w razie usterki ekstra pieniądze. Po wielu próbach i zajechanych narzędziach nauczyłem się tyle:
1) Albo kupujemy najtańsze względnie nie najgorsze narzedzie z 2 letnią gwarancją i liczymy że sie sypnie i nam wymienią na nowe - dobry sposób jeśli używamy dużo jakiegoś narzędzia, a nie musi być ono super precyzyjne. Trzeba brać poprawkę na zaniżoną moc podaną przez producenta.
2) Kupujemy narzędzie ze średniej półki z 3 letnią gwarancją i możliwością łatwego zakupu części zamiennych. Wg mnie opłaca sie zastanowić nad frezarką marki Sparky 1500W X 150CE - 3 lata gwarancji, 6,8,12mm uchwyty frezów w komplecie, wyprodukowane podobno w Niemczech i waga urządzenia sugeruje że ma taką moc jak podaje producent. Cena niecałe 600zł więc naprawdę przyzwoita, a i podstawowe części zamienne są dość tanie. Jest też model 1600W o 100zł tańszy, ale wygląda ze ma zawyżoną moc. Można bawić się w Makite czy Boscha ale ceny w okolicy 1000zł za coś rozsądnego, zrobione w chinach na 100%, pełna dostepność części, ale są dość drogie. Mój wybór przy następnym zakupie frezarki padnie na Sparky 1500W X 150CE.
3) Kupujemy narzędzia Heavy duty - Milwaukee, DeWalt, Triton... Cena z kosmosu, ale ciężko zajechać.
Nie kupuj Maktec,a, widziałem to w salonie Makity i straszny syf, strach do ręki to brać - zabawki dla dzieci w porównaniu do mojego JCB RO1500 za 300zł. Te tańsze frezarki Makity też nie szałowe.
Jako szczęśliwy posiadacz piły Makita MLT100 po pół roku używania wyrobił się gwint od podnoszenia piły (agregatu) w aluminiowej obudowie przekładni i uchwycie silnika zarazem. Piła była na gwarancji, ale nie uwzględnili mi jej jeśli przyniosłem samą uszkodzoną część, musiałbym zataszczyć całą piłe - a ze koszt części to 40zł a transportu piły pewnie ze 100zł ( do osobówki mi się nie zmieści z kartonem wiec musiałbym nająć busa) to kupiłem tą część i sam szybko wymieniłem. Więc jak widać robią problemy z gwarancją - po tym zdarzeniu nie mam zamiaru kupić więcej sprzętu Makity. Część została celowo zrobiona w taki sposób żeby gwint w aluminiowej części wyrobił się od stalowej śruby. Nie ma szans dokupić "nakrętki" zastępczej gdyż gwint jest lewy, podwójny i w calowej miarze.