tomekz, brawo Ty

Najpierw osadziłem lewą wangę i ułożyłem na sucho trepy.
Długo się zastanawiałem nad następnym krokiem. Ogólnie ustawienie trepów na sucho nie było łatwe. Różnice w głębokościach starych trepów powodowały przesuwanie nakładanych stopni. Obawiałem się, że po przymocowaniu trepów z jedną wangą - trepy nie będą prostopadłe do prawej wangi.
Osadziłem więc obydwie wangi i zaklinowałem.
Następnie tak jak opisał to tomekz - wyciągałem kolejno trepy i je mocowałem.
Musiałem wyciągać jeden trep, a ten co wyżej podnosić. Jak widać na zdjęciach, spód trepa osadzał się na podstopnicy, która wchodziła w niego.
Trepy osadzane na piance + załapałem je dwoma wkrętami do starych stopni. Można to krytykować, oczywiście. Ale skoro wiedziałem że przyjdą dywaniki, wolałem dociągnąć trepy, ustawiając je odpowiednio. A w brew pozorom nie było to łatwe.
Najważniejsze - nic się nie rusza, nic nie skrzypi.
Następnie zostaje mi wykonać boczne listwy zamykające wangi, górny stopnień łączący się z podłogą, i podstopnicę na samym dole.
Drewno oczywiście lakierowałem przed montażem. Malowane dwuskładnikowym lakierem do podłóg. Wangi i podstopnice 3 razy, a trepy 4 razy. Po każdej warstwie lakier lekko przecierany.
Są to moje pierwsze schody (nie licząc tych spod siekiery)

I jeszcze raz dzięki
tomekz za podanie sposobu na montaż.