Mój temat.

Kombinowałem na różne sposoby oczyścić tynki cementowo-wapienne z powłok starej farby.
Szczotka na szlifierce, to najbardziej poroniony pomysł, jaki przyszedł mi do głowy.

Zupełnie się nie sprawdza.
Jak lekko przyłożysz, to się ślizga, a jak dociśniesz, to dziura. Do tego hałas i kurzawa.
Ale znalazłem sposób. Uważam go za najlepszy i najszybszy.
Potrzeba szczotki:
http://images.sklepy24.pl/22837325/480/medium/szczotka-druciana-czolowa-100mm-z-gwintem-m14.jpg (oczywiście chodzi o kształt, a nie firmę).
Najpierw należy zmoczyć tynki, ale nie tak, żeby się z nich lało. Odczekać i po podeschnięciu wziąć szczotkę w dłoń (kształt pasuje idealnie) i wycierać ścianę, jak tablicę. Najlepiej z góry na dół.
Gdy ściana będzie zbyt mokra, to szczotka się zapcha i trzeba będzie często wystukiwać z niej starą powłokę.
Jak mam skrobać sufit, to dokręcam drewnianą rączkę o długości nieco szerszej niż dłoń i jadę tak, jakbym malował pędzlem.
Po takim zabiegu masz prawie surowy tynk, a cały syf leży pod ścianą i łatwo go zebrać.
Oczywiście przed gipsowaniem należy zmieść ściany w celu odkurzenia i wymiecenia luźnych ziaren piasku.