Mam w sumie proste pytanie..
jak po kolei malujecie drewno? bo różnie tu można wyczytać..
mam do pomalowania teraz sporo deseczek takich spod grubościówki, cześć tż po frezowaniu.. i jak robicie?
najpierw czyścicie jakimś grubszym papierem typu 80?
czy może wodujecie (jeśli tak to jak wodujecie? spryskiwaczem czy pędzlem, ile potem czekacie z czyszczeniem)
potem podkładówką, znowu czyszczenie drobniejszym papierem np. 120.. dalej farba , potem np. 180, i farba i 240?
pytam bo czasem czyszczę przed pierwszym malowaniem (ostatnio spryskałem i czyściłem przed primerem) czasem od razu podkładówką lecę i potem czyszczę..
jak to najlepiej wychodzi?
no i czy najpierw malowanie mebla a potem sklejami na gotowo czy malujecie już po wszystkim (co z zakamarkami)?