Moim zdaniem akurat sens kupowania zagłębiarki jest tylko wtedy, gdy w ramach produktu dostaje się świetną jakość cięcia. W innym przypadku wydatek nie ma sensu - zgrubne cięcia w materiałach konstrukcyjnych można wykonać pilarką, a jak zagłębiarka ma luzy, słabą szynę lub wyrywa materiał, to po co z nią pracować?
Nie wiem czemu panuje tu aż taką moda na zagłębiarkę Festoola. Akurat w przypadku tego narzędzia Festool nie dostaje się żadnej niewyobrazalnej jakości, a pozostaje cena. Do Maffela nawet nie startuje ze względu na brak funkcji podciecia.
Bosch GKT 55 prawdopodobnie powstał jako tańsza kopia Maffela, ale też bez funkcji podcięcia. Jak istniało forum stolarskie dla 'profesjonalistow' Bosch miał tam b. dobra opinie i faktycznie-kupiłem z szyną za 1700+tarczę do kaminatu za jakieś 150 i pracuję precyzyjnie i bez wyrwań w materiale. Różnicę ceny do Festoola zachowałem w kieszeni.