jestem jednym z tych dinozarów co kolekcjonuje CDki
- które według mojej opinii tracą poziom wydawniczy - tzw. polska edycja. Coraz słabsza oprawa plastyczna, papierowe opakowanie, często bez tekstów, itd. Ale mimo wszystko też je kupuję.
Cieszy mnie natomiast powrót czarnych 180g krążków.