16 Maja 2026, 17:27:29 czas Polski

Autor Wątek: Ja jestem Pan Tik Tak...  (Przeczytany 7299 razy)

Offline sajo

Odp: Ja jestem Pan Tik Tak...
« Odpowiedź #15 dnia: 07 Kwietnia 2016, 13:44:29 czas Polski »
z doświadczenia wiem, że jak pracuje przy przyjemnym dla mnie świetle (pod kątem, jedno źródło- mi odpowiada, bo uwidacznia wszelkie "górki", rysy) to zdjęcia wychodzą bardzo ciemne. Aparat jednak więcej światła żąda.

Offline Łukasz G.

Odp: Ja jestem Pan Tik Tak...
« Odpowiedź #16 dnia: 07 Kwietnia 2016, 15:35:35 czas Polski »
Cytuj
Latarka swiecisz w tej swojej jaskini?
- dałeś mi do myślenia. Zmienię żarówkę w lampce na cieplejszą. Może ściany pomaluję na biało? Ekranów żadnych nie wstawię bo nie mam miejsca.
Teraz dopiero zaczyna się właściwy etap budowy - eksperyment z wykończeniem - będę robił własną farbę. Pigmenty już są. Zobaczymy jaki będzie efekt.
Sajo - przecieram szlak pod "windsory". Jeżeli trafiłem z odcieniami pigmentów to jest jakaś alternatywa (tania ;D). Ale na razie cśśśśśś.

krzysiek

  • Gość
Odp: Ja jestem Pan Tik Tak...
« Odpowiedź #17 dnia: 07 Kwietnia 2016, 16:22:31 czas Polski »
A jak robisz ,że nie strzępią Ci się brzegi na "shooting board"-zie ?
To jest mój wielki problem , nawet na ścisłym drewnie machoniowatym potrafię wyrwać drzazgę.

Offline sajo

Odp: Ja jestem Pan Tik Tak...
« Odpowiedź #18 dnia: 07 Kwietnia 2016, 16:24:18 czas Polski »
zauważ że na zdjęciu u Łukasza linie nacięcia idą też bokiem deski.

krzysiek

  • Gość
Odp: Ja jestem Pan Tik Tak...
« Odpowiedź #19 dnia: 07 Kwietnia 2016, 16:46:12 czas Polski »
nie bardzo kumam Sajo, podaj numer zdjęcia  :)

Offline Łukasz G.

Odp: Ja jestem Pan Tik Tak...
« Odpowiedź #20 dnia: 07 Kwietnia 2016, 17:53:50 czas Polski »
Tak właśnie - ostry nóż i linia wokół deski. Strugam do linii. Przy szerszych deskach również bez wspornicy stolarskiej ( ;)taką polską nazwę znalazłem - "Zrób to sam" wyd. Arkady 1987). Sądzę jednak, że ostrość żelazka struga może mieć znaczenie. Jeżeli ktoś chce i mogę pomóc to mogę wrzucić mały komiks jak ja ostrzę noże strugów i dłuta - jest to czynność którą wykonuję kilka razy dziennie i myślę, że opanowanie ostrzenia jest podstawą do praktycznie wszystkiego w stolarstwie.

Offline velsyster

Odp: Ja jestem Pan Tik Tak...
« Odpowiedź #21 dnia: 07 Kwietnia 2016, 17:58:14 czas Polski »
- dałeś mi do myślenia. Zmienię żarówkę w lampce na cieplejszą. Może ściany pomaluję na biało?

Na pewno odbicie od bialych scian jest lepsze, ale niekoniecznie musi wystarczyc. Mysle ze najwiecej uzyskasz (malym kosztem) jak dodasz drugie zrodlo swiatla.

Offline Łukasz G.

Odp: Ja jestem Pan Tik Tak...
« Odpowiedź #22 dnia: 07 Kwietnia 2016, 18:08:32 czas Polski »
Raczej trzecie - oprócz lampki mam jeszcze lampę nad głową. Kiedyś pracowałem tylko z tą lampą - praktycznie po ciemku :o Nie jest tak źle - po pierwsze nie podniosłem kompensacji ekspozycji (taj jak zwykle do 0,3 EV), po drugie zastosowałem punktowy pomiar światła w aparacie (miałem nieprzyjemne odbicia na powierzchni zegara) i reszta pozostała w cieniu bo mierzyłem w najjaśniejszym miejscu zegara.
Tak wygląda zdjęcie lekko prześwietlone którego nie wykorzystałem - mniej więcej tak wygląda oświetlenie w mojej "jaskini".

krzysiek

  • Gość
Odp: Ja jestem Pan Tik Tak...
« Odpowiedź #23 dnia: 07 Kwietnia 2016, 19:33:27 czas Polski »
Bardzo chętnie zobaczę jak ostrzysz noże strugów. Wiedzy nigdy za wiele tym bardziej ,że nie jestem do końca zadowolony ze swoich sposobów  ostrzenia.

Offline Łukasz G.

Odp: Ja jestem Pan Tik Tak...
« Odpowiedź #24 dnia: 08 Kwietnia 2016, 10:19:41 czas Polski »
No dobra - to jedziemy.
Jedna uwaga - to jest sposób w jaki JA ostrzę (z grubsza jak P. Sellers), nie chcę wywoływać dyskusji na temat ostrzenia który zawsze jest gorący. Ostrzę tak już kilka lat i na razie nie zamierzam zmieniać nawyków.
1. Tym w większości ostrzę i poleruję. Od lewej:
Pasek skóry przyklejony do kawałka deski i naładowany pasta polerską, dalej pasta jakiej używam, osełka diamentowa DiaSharp chyba Fine ale jest już mocno zjeżdżona, szmatka.

2. Ostrzę w większości "z ręki" - co nie znaczy, że nie używam prowadnika - używam ale mało. Najważniejszym narzędziem do ostrzenia jestem ja sam ;D Po pewnym czasie wyrabia się pamięć mięśniowa i automatycznie ustawiam kąt - praktycznie zawsze taki sam (zmierzyłem - u mnie to jest ok 32 stopnie). Prawą ręką "blokuję" kąt usztywniając ją w łokciu (napinam po prostu biceps) i przyciskając do ciała. Lewa ręka prowadzi ostrze i wywiera nacisk na tył ostrza, czasem nacisk jest nierównomierny bo trzeba wprowadzić korektę kąta.

3. Ostrzenie - sam ruch nie odbywa się "z ramion" ale "z nóg". Ramiona trzymają kąt a ja przechylam się w przód i tył kołysząc się w stawach kolanowych. Dzięki temu trzymam kąt.

4. Ostrzę do momentu uzyskania wyczuwalnego zadziora na tylnej części noża na całej długości ostrza. Ostrzę dalej ale nacisk jest coraz mniejszy - symuluję w ten sposób osełkę o wyższej gradacji - przynajmniej tak mi się wydaje ;)

5.Tyło ostrza delikatnie przeciągam na osełce wywracając "drut" na drugą stronę.
Teraz polerowanie - deseczka na która nakleiłem skórę ma kołki pasujące w otwory pod imaki.

6. Mocno przyciskam fazę do skóry i przeciągam energicznie kilkanaście - kilkadziesiąt razy. Potem delikatnie przeciągam tylną część noża - na tym etapie odłamuje się delikatny już drut. Jeszcze kilka przeciągnięć fazą i gotowe.

7. Gdzieś mi się obiło, że skóra z pasta to gradacja ok. 15 tyś. Nie wiem, nie mam jak sprawdzić.

8. Efekt strugania krawędzi deski sosnowej.

9. Ten Stanley 110 nie jest zbyt udany ale taki finisz jest wystarczający jak dla mnie.


Jeszcze raz - proszę pamiętać, że każdy ma swoje sposoby ostrzenia. To jest jeden z wielu wariantów jakie przerabiałem i na razie tak pozostanie. Pewnie w przyszłości dokupię osełkę o niższej gradacji i może jakiegoś Arkansasa ale na razie jest jak jest.

Pozdrawiam

Offline Henry

Odp: Ja jestem Pan Tik Tak...
« Odpowiedź #25 dnia: 08 Kwietnia 2016, 10:56:54 czas Polski »
Robię tak samo tylko diamenty mam dwustronne (400/1000), nigdy nie dociskam mocno (diamenty są agresywne - nie robi różnicy a nie chcę ryzykować wyrywania diamentów z osnowy), no i nie bezpośrednio na strugnicy tylko na podkładce (szczególnie ze używam oleju na diamentach) ;)
Z dłutami tak samo tylko zrobiłem sobie prowadnik (dłuta często mi się szczerbią więc jest więcej szlifowania).

krzysiek

  • Gość
Odp: Ja jestem Pan Tik Tak...
« Odpowiedź #26 dnia: 08 Kwietnia 2016, 20:13:54 czas Polski »
Dzięki Łukasz za pokaz. Nie mam niestety jeszcze osełki diamentowej i używam papieru wodnego 1000 lub 1200 ale to nie to samo, papier dość szybko się ściera.
Ciekawiło mnie w jaki sposób trzymasz nóż i prowadzisz go po ściernicy. Muszę tak spróbować jak opisałeś. Dodam jeszcze tylko ,że ja po skórze z pastą przeciągam jeszcze po czystej skórze a właściwie po podskórze bydlęcej.

Offline Łukasz G.

Odp: Ja jestem Pan Tik Tak...
« Odpowiedź #27 dnia: 10 Kwietnia 2016, 10:44:01 czas Polski »
Wczorajszy dzień spędzony na eksperymentach w kuchni - to jest właściwe miejsce do produkcji własnej farby ;D
Pod czujnym okiem żony marnowałem mleko litr za litrem - baaaardzo trudno jest skwasić mleko dostępne dzisiaj w sklepach. Ale wreszcie się udało - najlepsze efekty dało mleko 0,5% i 100 ml octu spirytusowego. Uzyskany produkt ma konsystencję śmietany.
1. Kolory które mnie interesowały nie są łatwo dostępne ale chyba trafiłem dosyć blisko.

2. Próbka czerwona - po dwóch warstwach - farba (przy tej ilości pigmentu) jest dosyć transparentna.

3. Skrzynka zegara jest praktycznie gotowa - dodałem ozdobne frezy - zrobione narzędziem wykonanym z wkrętu do drewna. Jutro powinienem dostać mechanizm zegara.


Efekt końcowy będzie dla mnie niespodzianką ;)

Offline sajo

Odp: Ja jestem Pan Tik Tak...
« Odpowiedź #28 dnia: 10 Kwietnia 2016, 13:14:22 czas Polski »
na os. Kopernika stoi Mlekomat, ze świeżym, niepasteryzowanym ;D no i teraz by się przydała zarówka 5500, żeby pokazać kolor  ;)

Offline Łukasz G.

Odp: Ja jestem Pan Tik Tak...
« Odpowiedź #29 dnia: 10 Kwietnia 2016, 13:33:24 czas Polski »
I tak wymieniłem na 3500k. Światło jest cieplejsze ale jest go mniej - muszę dodać trzecią lampę.