Witam, niedawno postanowiłem dokupić do swoich elektronarzędzi szlifierkę mimośrodową. Będę ją używam amatorsko, od czasu do czasu na zmianę z oscylacyjną. Po przeczytaniu wszystkich wątków w dziale: Szlifierki, na Szanownym Forum zdecydowałem się na Metabo FSX 200 Intec. W swojej niewielkiej miejscowości znalazłem taką za 270zł (dla mnie z rabatem 240zł) i już miałem ją kupić kiedy zobaczyłem szlifierkę HITACHI SV13YB w cenie 370zł (dla mnie z rabatem 330zł). Moje pytanie, czy ktoś może używa tej szlifierki Hitachi ? - ogólnie to obie nie mają regulacji obrotów, podobne moce. Hitach wydaje się trochę większa, masywniejsza , czy warto dopłacać te 100zł do niej czy zostać przy tym Metabo ? Może ktoś coś wie, co jest lepszego w Hitachi i może warto jednak dopłacić te 100zł.
Z góry dziękuję za odpowiedzi.