Prace w weekend się posuneły do przodu.
Na początek farba kokosowa na odpadzie.
Kokos1 to 2 dość cienkie warstwy, nałożone na krzyż, aby uzyskać fakturę "lnu". Wygląda to bardzo fajnie, chociaż faktura lnu jest dość mało widoczna na białym kolorze, szczególnie na fotkach z komórki. Na żywo wygląda lepiej. Zastanawiam się, czy takiego efektu nie osiągnie się przez nałożenie 1 warstwy w poprzek słojów, bo ta farba jako wodna dość mocno uwydatnia słoje (zgaduję, że podnosi włókna).
Kokos2 to jedna warstwa też dość cienka (ale bez przesadnego rozprowadzania farby). W obu przypadkach farba kryje dobrze. Jedna warstwa nakładana jest wzdłuż słojów, bardziej widać strukturę drewna.
Przekrój sklejki jest też pokryty dobrze, ale jak się dobrze przyjrzeć to widać uwarstwienie. Przed malowaniem nie szlifowałem, ze względu na to że farba i tak tworzy fakturę. Ale sądzę, że na finalnym produkcie przeszlifuje przekroje sklejki 240, bo jednak jakieś śladu z pilarki tam są.