Całkiem ciekawa dyskusja w kwestii tego pokrętła

Pracuję zawodowo jako konstruktor i staram się na ogół przewidzieć, rozpracować temat w każdej kwestii.co wcale nie znaczy że jestem wszystkowiedzący. Dziękuję za te uwagi . Przyspawanie pręta do nakrętki też było rozważane

nawet nie z kulką od łożyska ale z bakelitową gałką na końcu, była też koncepcja użycia grzechotki.. zostało tak jak jest

W praktyce zmieniam ustawienie materiału wcale nie aż tak często. Wszystko znajduje się w sporej odległości nad blatem strugnicy i jest do tego swobodny dostęp. To naprawdę żaden problem raz na jakiś czas ruszyć tą nakrętkę kluczem, ani trochę nie przeszkadza mi to w rzeźbieniu i od niczego nie odrywa. Przedstawiłem Wam mój projekt, każdy z Was, który zdecyduje się zrobić coś takiego może to dowolnie zmodyfikować i o tym napisać jeśli chce. Mój uchwyt tak jak już wspomniałem przetestowałem już wielokrotnie w praktyce i nic bym w nim nie zmieniał. Chodzi mi już po głowie inny rodzaj kawaletu do większych rzeźb ale muszę go sobie jeszcze dokładnie przemyśleć.