W obecnych czasach znalezienie firmy w pobliżu miejsca swojego zamieszkania to nie problem. Wpisanie w okienku wyszukiwarki frazy "gięcie blach" albo "cięcie i gięcie blachy" itp i po problemie. Trzeba jednak upewnić się czy te firmy nie mają tzw "startówki" tj minimalnej opłaty za wycięcie czy wygięcie. W moim przypadku tak właśnie było ale udało mi się podpiąć moje zlecenie do większego, które zamawiała inna znajoma firma. Nie wszystkie firmy mają te startówki. W przypadku gięcia blachy o takiej grubości potrzebne są naprawdę mocne krawędziarki. Np ja uważam że moje stelaże mogłyby być wygięte bardziej ostro - w narożnikach był spory promień. Nie jest to duży problem ale musiałem np jedną z poliamidowych listew, która leży dokładnie w zagięciu stelaża ( tę stałą) potraktować lekko frezem promieniowym bo nie można jej było dokładnie wpasować w narożnik stelaża . Podejrzewam że Sjobers ma do gięcia tych blach odpowiedni krępownik, gdzie blacha jest wtłaczana stemplem w matrycę, dlatego tam zagięte krawędzie blachy są prawie na ostro. Jeśli ma ktoś dostęp do spawania to warto też rozważyć chyba tańszą opcję spawania kątowników hutniczych 30x30x4 do płaskiej blachy, ale trzeba to zrobić umiejętnie (nie kłaść ciągłej spoiny od razu) tylko robić to etapami.
Drewno na stół kupiłem w baaardzo okazyjnej cenie. Kosztowało mnie z transportem 300zł

. Sklejone w zamówione przeze mnie przekroje .
Nie zdradzę źródła, które zresztą już i tak prawie wyschło...

Do tego dochodzi koszt ok 1,5 mb blatu bukowego (szerokość 90cm) grubości 38mm - jego koszt to jak oceniam ok 180zł.
Była to pozostałość materiału którą zamawiał syn na inne realizacje. Miało być co innego, ostatecznie trafiło na blat strugnicy

Przypominam że blat mojego stołu to sklejka dwóch blatów tak jak to napisałem w wątku