Ostatnio kupiłem sobie suche sosnowe dechy i zacząłem je strugać moim MacAllisterem z ciastoramy. Nóż ostry - goli włosy. Odchylak ustawiony około 2mm od ostrza. Deski na całej długości(1,5metra) mają średnio z 7 sęków. Sęki są zdrowe. Słoje nie są nienaturalnie powykręcane, tylko tyle, że przy sękach są takie fale, a poza tym to na odcinkach bezsęcznych słoje są równiutkie. I mi rwie na potęgę, co przejade strugiem, czy to w jedną, czy w drugą stronę to powstają wyrwania. Na odcinkach bezsęcznych jak i przy sękach(chociaż przy sękach o dziwo jest ich dużo mniej i są dużo mniejsze niż na równych odcinkach). No i zgłupiałem. Ktoś wie może dla czego tak się dzieje i jak temu zaradzić?