W któryś weekend był wypadek na A4 tuż przed bramkami w Szarowie, śmiertelny. Jakiś motocyklista wyjechał załadowanym komarem na autostrade i go na barierki wywaliło. No więc jak się prokurator rozłożył to korek był do wieliczki (bo zjazd na IV obwodnice był w remoncie).
No więc najpierw cześć ludzi na własną rękę jechałą sobie pod prąd do tej wieliczki żeby to objechać a potem (za 1.5h) przyjechała policja pilnować żeby jakoś to ogarnąć

A że korek był bardzo duży to im się śpieszyło