Witajcie ponownie,
Do poręczy już się przekonałem

Muszę tylko namówić rodziców, ale z tym chyba nie będzie problemu.
Mieszkają na działce jakieś 4-5 miesięcy w roku więc wygoda i bezpieczeństwo będą miały znaczenie.
Co do klejonki to było to drewno sosnowe suszone z tartaku (8-12 %)
Wstępnie było oheblowane na 4,5 cm grubości i 8 szerokości.
Stopnie jak i wangi robiłem z 3 kawałków klejonych po długości klejem Rakol ( czy jakoś tak) polska produkcja, kosztuje jakieś 20 zł za 0,5 l i w zupełności wystarczyło na wszystko.
Ściskałem zwykłymi ściskami śrubowymi. Mam tylko 8 sztuk więc ten etap zajął mi jakieś 5 dni.
Po czym zawiozłem wszystko z powrotem do tartaku na kolejne heblowanie na 4 cm.
Potem to już zabawa frezarką.
Na szczęście było ciepło i mogłem to robić na dworze, choć i tak miałem sporą warstwę pyłu na samochodzie ( odpadł przy 80 km/h

)
Wszystko klejone oczywiście na przemiennie żeby się nie paczyło.
Pozdrawiam
P.S. Właśnie mam na tapecie przeróbkę krzesła na lampę

ale to już osobny temat.