Chodzi mi tylko o to, że jeśli już posługujemy się językiem bardziej branżowym i uważamy, że się na tym znamy, to przynajmniej z tym drzewem i drewnem trzeba się ogarnąć.
Nie mam żalu

ale ja też pisałem w pracy szybko niby czytałem co napisałem

ale wiesz, piszesz a tu kolega ci nadaje jakieś farmazony no i trzeba się rozdwoić ,a nie jestem w pisaniu na kompie obeznany i tak wychodzą takie niuanse.

Dla mnie drobne ,co niektórych rażą,chwała wam za to,tylko czasami delikatniej(choć brutalnie to człowiek bardziej pamięta)

mnie osobiście też rażą co nie które określenia np.korki a to są bezpieczniki i jak kiedyś pisałem guźć a to gwóźdź no niestety czasami ze starszymi ludźmi tak bywa i nie nauczysz ich poprawnej polszczyzny( ja się staram

)może nie należę jeszcze do pokolenia straconego

Pozdrawiam

A i fajna sprawa "Podgląd" tego co się wysyła- nie wiem ale jest różnica jak się pisze na kompie i ręcznie

ręcznie jakoś mniej byków się robi