Chciałem się dowiedzieć jak sobie radzicie z pokrzywionym drewnem? Robię aktualnie któryś z kolei projekcik amatorski w drewnie i za każdym razem zwiedzam różne miejsca, gdzie dostane heblowane deski, ale dosłownie wszędzie ciężko wybrać coś prostego (A zwiedzam różne tartaki, sklepy z drewnem czy castoramy/leroye i inne obi). Projekty robię najczęściej z calówek o różnych szerokościach oraz desek(?) 4cm/4cm i z braku laku niestety muszę brać te pokrzywione, co kończy się zawsze niepełnym zadowoleniem z końcowego efektu, gdyż nie jest to idealnie proste, a mówiąc bardziej dosłownie, czasami jest lipa :/
No i tak się zastanawiam co robię źle. Bo skoro wszędzie są tak powykrzywiane dechy, to pewnie większość z Was również musi z takimi pracować, więc jak sobie z tym radzicie?