Regał od jakiegoś czasu już leży gotowy, wykończony, kołki w ścianie zamontowane, ale niestety żona nie chce dać zielonego światła na powieszenie, bo lakier się jeszcze nie "wyśmierdział". I coś mi tu kurcze nie pasuje, bo malowanie ostatnie było już tydzień temu (lakier uretanowo-alkidowy) a dalej czuć woń.
Być może zapach wziął się z niedosuszonego pędzla, który był myty w benzynie lakowej?
Może macie jakieś sposoby jak przyspieszyć pozbycie się tego zapachu? Nie jest on jakiś przykry, ale jednak kobiety mają wyostrzony węch, do tego 3 miesięczne dziecko dość często przebywa w salonie, więc wolę uważać.