Do robót przydomowych mam elektryczną florabest FKS2200 z marketu (lidl albo aldi, zawsze mi się mylą ich produkty). 2200W, chainbar oregon(? nie znam polskiej nazwy) 46cm, 13.6m/s prędkość łańcucha.
Nie mam dużo cięcia, w ogóle nie przepadam za piłą łańcuchową. uważam je za potencjalnie niebezpieczne narzędzie (wymaga skupienia i kontroli powyżej "minimum") - ale jakaś czasem potrzebna.
Podstawowa wada to jak ktoś napisał - trzeba uważać na kabel, tak co do przecięcia jak i "zaplątania się". Ten konkretny model nie wygląda mi na najlepiej spasowany (ale używałem tylko markowej spalinówki wcześniej). Regulacja napięcia i blokada - pokrętłami plastikowymi które w zamyśle były chyba fajne, ale moim zdaniem nie są jednak zaprojektowanie i zrobione tak, jak bym chciał. Może to być też kwestia mojej konkretnej sztuki, że nie jest to do końca spasowane tak, jak trzeba. Tym niemniej działa.
Teraz o plusach:
- Nie zapomnisz kupić paliwa i oleju

- Cicha - oczywiście relatywnie. I puszczasz przycisk i nie wyje - przestaje pracować. To bardzo fajne.
- Nie "podbija" za bardzo, nawet przy celowych próbach.
- Sensownie zabezpieczona - blokada "2 rąk" i wyłączenie przy ewentualnym podbiciu.
- całkiem lekka 5.4kg +,27l oleju - nic więcej
- tania, długa gwarancja na marketowe sprzęty

(o ile pamiętam coś koło 90 Euro zapłaciłem)
Przy moich niewielkich potrzebach drugi raz też bym brał elektryczną, ale może inny model. Jeżeli się nie używa, to odpada problem ze zlewaniem paliwa, kłopotami z gaźnikiem etc.