Jeśli Cię to, Łukaszu, pocieszy to większość skrzyń, mebli itd. na imprezach rekonstrukcyjnych wygląda równie nowocześnie. A jak zrobisz coś bardziej "przaśnego", to Ci każdy będzie nosem kręcić, bo nie takie ładne jak u kogoś innego widział

. A fakt faktem, jak się ogląda zdjęcia oryginałów z epoki, to ślady hebla, dłuta czy ciosła są całkiem często widoczne; spasowanie klejonek jest różne (często są stosowane możliwie szerokie deski, żeby uniknąć klejenia). Nie widzę dokładnie, jakich gwoździ użyłeś (chyba, że to kołki z kontrastowego drewna) ale walor "klimatyczny" podnoszą ręcznie kute z wypukłymi łebkami, a u Ciebie widzę płaskie. A poza tym skrzynia miodzio

.