To jeszcze ja ze swoją wiertarką się tu między was wepchnę.
Przeczytawszy wasze opinie, wypatrywałem Lidlowskiej oferty już od jakiegoś czasu.
W Lidlu z premedytacją byłem dwie po siódmej, żeby uniknąć ewentualnego zadeptania;).
Udało się i nie zadeptali, i kupiłem! Z wnikliwej obserwacji wynikło że przy kasie byłem z siódmą lub ósmą sztuką, (widziałem wyjeżdżające po dwie w jednym wózku). W sklepowym kontenerze po moim odejściu pozostało jeszcze sześć sztuk. Z Ciekawości wpadłem jeszcze do drugiego sklepu, była około 7:20 i ani wiertarki, na palecie tylko smętna kartka z ceną. Wziąłem bułkę- żeby nikt nie pomyślał że po wiertarkę byłem tylko zaspałem i do domu na test!
Po rozpakowaniu, stwierdziłem że części są wszystkie (tak imadło też było), szybkie złożenie sprzętu (dzięki filmikowi kolegi Pragmatycznego Przemka obeszło się bez zaglądania do instrukcji, czego i tak jako normalny przeciętny Polak bym nie zrobił). Według waszych rad regulacja luzów- na wysuniętym wrzecionie był lekki ale dokręcenie śruby pomogło, ogląd kół pasowych, mają lekkie bicie ale myślę że nie na tyle żeby to przeszkadzało i próba. Żeby sprawdzić max. wytrzymałość założyłem wiertło 12 do stali, w imadło (no może imadełko) sztabę jakiegoś żelastwa ok 2 cm grubości, obroty na sam dół i ogień!
Po chwili stwierdziłem że to wszystko ma za małą sztywność- o czym ktoś pisał. Rozmontowałem wiertarkę na powrót i na poszukiwania do warsztatu. Fuksem znalazłem rurę stalową prawie idealnie pasującą średnicą do średnicy środka kolumny, korekta średnicy (duck tape) smar między rury żeby się to w razie czego dało jeszcze kiedyś rozmontować i składanie na powrót. Teraz jeszcze podparłem kawałkiem drewna stolik i próba nr 2. Po chwili już wiem że zakup jest udany, wierci jak złoto, nic nie staje, nic nie ślizga, pion ok. pewnie tylko na wydajność silnika trzeba będzie uważać. Jeszcze tylko wymyślić coś zamiast tego klocka do podparcia stolika i jest git! Tylko (również ktoś tu o tym wspominał) osłona pasków brzęczy że cholera może człowieka złapać! Ale to myślę że jakaś gumka, klinik, papierek czy inny kondomik załatwi sprawę. W każdym razie uważam że jak za tą cenę warto było, mimo że musiałem lekko zmodyfikować sprzęcik (cóż to dla mnie, nie tak genialne pomysły w życiu już miałem;). Pewnie że wolał bym ws 15 ale jak się nie ma co się lubi to...