Dzien Dobry,
Taki problem. Firma od schodow przywiozla na budowe gotowe elementy, ladnie polakierowane 'na gotowo'. Niestety, w trakcie montazu i finiszowym lakierowaniu poreczy, miejscami pochlapali lakierem trepy. Przelakierowali wiec calosc jeszcze raz. Niestety, znowu dosc niechlujnie, bo tu i owdzie mozna znalesc ziarenko piasku albo zatopiona jak w bursztynie muszke owocuszke. Schody nie byly jeszcze chodzone. Z tego co pamietam to stosowali jakis lakier szybkoschnacy, ale jaki to nie mam pojecia. Chcialbym te schody zmatowic kostka szlifierska albo szlifierka oscylacyjno-rotacyjna- delikatnie bez docisku , powiedzmy 180-tka, odpylic i pociagnac lakierem raz, moze dwa. Mysle o Domalux Extra Hard albo Berger Seidle 2K-PU ( mozna kupic w malych opakowaniach 1.65L). Polecano mi Bone Trafic, ale te wystepuja w bankach 5L i kosztuja dobre 500PLN. Tyle lakieru nie potrzebuje, a koszt znaczny.
No i teraz prosze o ustosunkowanie sie ekspertow do tego pomysłu, czy to wogole ma sens? Jak zrobic to najlepiej ?
Dzieki
Andrzej