19 Lipca 2026, 23:51:09 czas Polski

Autor Wątek: Kupić czy pożyczyć... pilarkę  (Przeczytany 6107 razy)

Offline mim

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 299
  • Ocena +0/-1
  • Wznoszę me oczy ku górom, skądże nadejdzie ratunek
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Kupić czy pożyczyć... pilarkę
« dnia: 28 Czerwca 2016, 14:24:51 czas Polski »
Znalazłem taką pilarkę na allegro http://allegro.pl/pila-stolowa-przecinarka-krajzega-1000-w-kraftdele-i6285461645.html za 189 zł. Piszą, że można ciąć pod kątem. Mogę też wypożyczyć pilarkę ukosową za 50zł w mojej wsi, ale tą ukosową nie będzie wygodnie ciąć bok deseczki o długości 38 cm pod kątem 30 stopni. Czy warto kupować wymienione urządzenie - przecinarkę ze 189 zł ?

Offline amikron

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 836
  • Ocena +0/-0
  • Sol omnibus lucet
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Kupić czy pożyczyć... pilarkę
« Odpowiedź #1 dnia: 28 Czerwca 2016, 14:51:17 czas Polski »
Żeby odpowiedzieć na Twoje pytanie, trzeba wiedzieć, do czego chcesz jej używać.

Tarcza w zestawie nadaje się chyba tylko do prac raczej budowlanych lub zgrubnych, ładnego rzazu nie masz co oczekiwać. Jak na piłę stołową ma małą tarczę, przy kącie 45 stopni przetniesz najwyżej 27mm na wysokość. Do jednej pracy wystarczy może, ale czy warto kupować narzędzie które teraz się nada, a w następnym projekcie braknie mu możliwości bo ma małą tarczę?

Offline mim

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 299
  • Ocena +0/-1
  • Wznoszę me oczy ku górom, skądże nadejdzie ratunek
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Kupić czy pożyczyć... pilarkę
« Odpowiedź #2 dnia: 28 Czerwca 2016, 15:26:23 czas Polski »
Wymyśliłem, że zrobię okrągłe szafki nocne z desek, które leżą na tarasie już rok. Mogę to zrobić tylko w tym tygodniu, kiedy żona wyjechała z dziećmi. Potem nie będę miał czasu. Plan jest taki: przycinam 12 deseczek o szerokości 8-10 cm i długości 38 cm. Jeden bok deseczki ścinam pod kątem 30 stopni. Sklejam te deski do 12-kąta. Potem strugiem, szlifierką i siłą mięśni uzyskuję okrąg z 12-kąta. Na koniec przyklejam blat.

Tarczę do drewna gdzieś mam w domu, bo 6 lat temu ciąłem klepki. Jak nie znajdę, to kupię nową tarczę.

Offline amikron

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 836
  • Ocena +0/-0
  • Sol omnibus lucet
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Kupić czy pożyczyć... pilarkę
« Odpowiedź #3 dnia: 28 Czerwca 2016, 16:00:07 czas Polski »
Co do cięcia ukośnicą faktycznie 38 cm to będzie niewygodne. Nie będzie taniej skoczyć z tym do jakiegoś stolarza?

Trochę szkoda 200 zł wywalić na piłę stołową, która ma możliwości mniejsze niż pilarka tarczowa z marketu i jej jedyną przewagą nad takową jest blat koło tarczy i prowadnica równoległa w formie kawałka blachy o wątpliwej równoległości... A w blacie brak prowadnic, więc nie dorobisz sobie w prosty sposób nic lepszego do niej.

Niemniej Ty sam najlepiej wiesz, czy ta piła będzie dla Ciebie przydatna później i co jeszcze ewentualnie będziesz na niej robił i czy jej parametry wystarczą. Bo dla przycięcia tylko tych deseczek to na pewno się nie opłaca.

Offline mim

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 299
  • Ocena +0/-1
  • Wznoszę me oczy ku górom, skądże nadejdzie ratunek
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Kupić czy pożyczyć... pilarkę
« Odpowiedź #4 dnia: 28 Czerwca 2016, 17:26:53 czas Polski »
Skoczenie do stolarza też wchodzi w grę. Już tnę jedną rzecz u stolarza, to go zapytam. Za 6 cięć w blacie egzotycznym wziął 40zł. Pewnie mi odpowie, że na za 3 dni może zrobić i weźmie za to stówę.

Jakie prowadnice ma pilarka tarczowa z marketu, których nie ma ta piła stołowa za 200 zł z allegro ? Właśnie ten kawałek blachy, to dla mnie zaleta, bo mogę ciąć deskę na zadaną szerokość. Sam nie zrobię lepszej prowadnicy, niż w tej pile, bo nie mam takich umiejętności ani czasu.

Offline 91az

Odp: Kupić czy pożyczyć... pilarkę
« Odpowiedź #5 dnia: 28 Czerwca 2016, 21:39:37 czas Polski »
Widziałem takie jak powyższa w OBI.
To _nie ma_ blatu. Ten kawałek blachy wokół tarczy jest tak wiotki, że uginał mi się pod naciskiem ręki jak maska komory silnikowej Tico. Cokolwiek na tym położysz zrobi ciężarem własnym z 90 stopni rzazu przypadkowy kąt i linię cięcia. Profil z boku udający przykładnicę jest równie niebezpieczny jak osłona tarczy - sprawia wrażenie, że coś zablokuje, ale to tylko złudzenie: przesunąłem go kciukiem bez żadnego wysiłku po "zablokowaniu". Co przy odrzucie może zrobić osłona trzymająca się na śrubce M4 bez kontry ?

Silnik 1 kW. Jasne. Fizycznie to może ma z 400 W mocy użytecznej przy maksymalnie 10 minutach pracy ciągłej. Jeden kilowat to pewnie pobór prądu w najmniej korzystnym momencie rozruchu (na zwarciu).

Oszczędź sobie wydatku. Oszczędź sobie zdrowie. Doskładaj i w przyszłości kup coś co Cię nie okaleczy.
« Ostatnia zmiana: 28 Czerwca 2016, 21:45:33 czas Polski wysłana przez 91az »

Offline Gerard

Odp: Kupić czy pożyczyć... pilarkę
« Odpowiedź #6 dnia: 28 Czerwca 2016, 21:46:52 czas Polski »
Jestem 100% amatorem. Uważam jednak że przy zakupie jakiegoś narzędzia/urządzenia trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie czy ono będzie używane. Jeżeli użyjesz go tylko i wyłącznie do tego projektu to nie ma sensu kupować. Ale jeżeli zamierzasz się bawić w majsterkowanie to trzeba się zastanowić jaki sprzęt kupić.

kozio

  • Gość
Odp: Kupić czy pożyczyć... pilarkę
« Odpowiedź #7 dnia: 28 Czerwca 2016, 21:52:04 czas Polski »
Mim, Maj frend...

A moze pomyśl nad pilarką ręczną pod blatem, z pewnością znajdziesz w tej cenie a będziesz miał dwa narzędzia - ręczne i stacjonarne...
Mocy będzie trochę więcej co potem sie przyda. Jestem pewien że kupić coś musisz bo jak Cię wciągnie to nie puści...

Jeśli każdą deskę przytniesz pod kątem 30 stopni to łącząc ją z drugą uzyskasz 60.
Co za tym idzie wyjdzie Ci 6-kąt.

Offline krzyś48

Odp: Kupić czy pożyczyć... pilarkę
« Odpowiedź #8 dnia: 28 Czerwca 2016, 22:08:14 czas Polski »
W skrucie
Kozio dobrze prawi ;)
Nie trać kasy,to nawet zabawka nie jest  ???
Kiedyś też macałem :P ;D

Offline mim

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 299
  • Ocena +0/-1
  • Wznoszę me oczy ku górom, skądże nadejdzie ratunek
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Kupić czy pożyczyć... pilarkę
« Odpowiedź #9 dnia: 28 Czerwca 2016, 23:14:50 czas Polski »
A moze pomyśl nad pilarką ręczną pod blatem, z pewnością znajdziesz w tej cenie a będziesz miał dwa narzędzia - ręczne i stacjonarne...Mocy będzie trochę więcej co potem sie przyda. Jestem pewien że kupić coś musisz bo jak Cię wciągnie to nie puści...Jeśli każdą deskę przytniesz pod kątem 30 stopni to łącząc ją z drugą uzyskasz 60.Co za tym idzie wyjdzie Ci 6-kąt.
Czy każdą pilarkę ręczną da się przymocować pod blatem ? Wtedy muszę rozwiązać wiele problemów technicznych:
1) zrobić blat,
2) zrobić w blacie otwór na piłę
3) zrobić prowadnicę równoległą do płaszczyzny piły, Niby można przymocować kawał deski ściskami do blatu. Czy wtedy precyzja będzie lepsza niż w omawianej taniej przecinarce ?
To przedsięwzięcie zajmie mi cały wieczór albo i dwa.

Tylko jeden bok deseczki będę ciął pod kątem 30 stopni, maj friend.

mily68

  • Gość
Odp: Kupić czy pożyczyć... pilarkę
« Odpowiedź #10 dnia: 28 Czerwca 2016, 23:28:32 czas Polski »
Każdą pilarkę można dać pod blat. Szukaj takiej z klinem (bezpieczeństwo).
Blat kupisz bez problemu - czy w hurtowni czy w Castoramie lub innym tego typu miejscu mają jakieś kawałki pozostałe po docinaniu ludziom na wymiar. Z reguły są za małe żeby sprzedać w normalnej cenie więc idą np. za 10 zł za kawałek.
Przykręcasz piłę do blatu i ona sama zrobi sobie otwór.
Mierzysz, mocujesz ściskami prostą listwę i masz super precyzję (zależną tylko od dokładności Twojego mierzenia).
Pomijając zakup pilarki i blatu cała robota zajmie Ci jakieś pół godziny.
Chcesz zrobić dosyć skomplikowane (jak dla mnie) szafki a obawiasz się tak prostej czynności jak podczepienie pilarki pod blatem? Skoro obliczasz jej czas na dwa wieczory to ile czasu planujesz robić te szafki - kwartał?
« Ostatnia zmiana: 28 Czerwca 2016, 23:30:10 czas Polski wysłana przez mily68 »

Offline mim

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 299
  • Ocena +0/-1
  • Wznoszę me oczy ku górom, skądże nadejdzie ratunek
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Kupić czy pożyczyć... pilarkę
« Odpowiedź #11 dnia: 29 Czerwca 2016, 08:33:44 czas Polski »
Dzięki, mily, za wypowiedź. Każda taka odpowiedź jest dla mnie cenna. Pozostaje jeszcze kwestia zrobienia nóg do tego blatu. Przecież nie będzie wisiał w powietrzu.

Kwartał, to dobra wycena na zrobienie szafek okrągłych :-) Nie, że sama robota tyle zajmuje, ale znalezienie na to czasu. Poza tym napotykam rozmaite przeszkody. Choćby, jak skleić te 12 deseczek ? Obecnie planuję użycie kołków, żeby wszystko się jakoś trzymało.

m_kola

  • Gość
Odp: Kupić czy pożyczyć... pilarkę
« Odpowiedź #12 dnia: 29 Czerwca 2016, 08:38:54 czas Polski »
... Choćby, jak skleić te 12 deseczek ? Obecnie planuję użycie kołków, żeby wszystko się jakoś trzymało.
Z kołkami to może być ciężko to pod kątem dobrze powiercić. Może lamelki?

Offline amikron

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 836
  • Ocena +0/-0
  • Sol omnibus lucet
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Kupić czy pożyczyć... pilarkę
« Odpowiedź #13 dnia: 29 Czerwca 2016, 10:18:06 czas Polski »
Dobrze rozumiem, że kolega chce coś takiego osiągnąć?



Będzie sporo zabawy z wyszlifowaniem tego, żeby było okrągłe...

Ale wracając do tematu - przecięcie tych deseczek pod kątem 30 stopni na proponowanej przez Ciebie pile stołowej to kraniec jej możliwości (zostaną milimetry). Jeśli akceptujesz to, że Twoja piła będzie cięła na raz tylko materiał o grubości 45mm lub 27mm pod kątem 45 stopni, to pewnie będzie wygodniejsza w użyciu niż pilarka tarczowa, bo jakaś prowadnica tam jest, z tego co widać na zdjęciu, mocowana do blatu z obydwu stron, a to ważne...

Może to walce nie taki zły pomysł dla Ciebie w warunkach, jakie masz. Aż boję się wysyłać tego posta, bo bardzo nie chcę Ci źle doradzić.

Offline mim

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 299
  • Ocena +0/-1
  • Wznoszę me oczy ku górom, skądże nadejdzie ratunek
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Kupić czy pożyczyć... pilarkę
« Odpowiedź #14 dnia: 29 Czerwca 2016, 10:39:34 czas Polski »
Piękny obrazek, że też się koledze chciało  :o

Dokładnie coś takiego. Strugać i szlifować będę na zewnątrz. Wnętrze pozostanie kanciate. W ogóle szafka nie będzie miała drzwi. Zrobienie drzwi w walcu na razie mnie przerasta  :) Co najwyżej zrobię atrapę drzwi - wydłubię okrąg dłutem i przykręcę gałkę. Myślałem, żeby blat był podnoszony do góry, to można by wtedy od góry coś wrzucić do środka.

Ucinam z jednej strony deski, żeby zmniejszyć kumulację błędów. Każde cięcie (w moim wykonaniu) ma jakąś niedokłądność i te niedokładności się sumują na 12 cięciach. Gdybym więc ciął dwa boki po 15 stopni, to raz że trudniej 15 stopni ustawić niż 30 stopni, dwa - że więcej cięć, trzy, że może być więcej niedokładności - szpar. To takie rozważania stolarza-teoretyka  ;)

Co do lamelek, to nie umiem tego używać - nie wiem, jak wyciąć otwór na lamelkę. Myślałem też o mocowaniu ścianek do dolnej półki dwunastokątnej w środku.