Piękny obrazek, że też się koledze chciało

Dokładnie coś takiego. Strugać i szlifować będę na zewnątrz. Wnętrze pozostanie kanciate. W ogóle szafka nie będzie miała drzwi. Zrobienie drzwi w walcu na razie mnie przerasta

Co najwyżej zrobię atrapę drzwi - wydłubię okrąg dłutem i przykręcę gałkę. Myślałem, żeby blat był podnoszony do góry, to można by wtedy od góry coś wrzucić do środka.
Ucinam z jednej strony deski, żeby zmniejszyć kumulację błędów. Każde cięcie (w moim wykonaniu) ma jakąś niedokłądność i te niedokładności się sumują na 12 cięciach. Gdybym więc ciął dwa boki po 15 stopni, to raz że trudniej 15 stopni ustawić niż 30 stopni, dwa - że więcej cięć, trzy, że może być więcej niedokładności - szpar. To takie rozważania stolarza-teoretyka

Co do lamelek, to nie umiem tego używać - nie wiem, jak wyciąć otwór na lamelkę. Myślałem też o mocowaniu ścianek do dolnej półki dwunastokątnej w środku.