Ustawiłem drabinę w literę A ale pomiędzy nogami drabiny była barierka o która zaczepił pasek, w taki sposób ze na nim był trzeci punkt podparcia drabiny. Zanim wszedłem na górę był tylko lekko naprężony, ale nogi rozjechały się na śliskim gresie powodując wyrwanie nitu, a jak puścił pasek to już był lot na poziom zero. Montowałem już tak kilkadziesiąt razy jak na fotce. Tym razem drabina nie sięgnęła do zetki i rozstawilem inaczej, a na rusztowanie nie było miejsca.
Jutro rano będą mnie składać, ale pod narkoza wiec z relacji nici
