Straszny bałagan jest u mnie w garażo-warsztacie, szczególnie przez długie ściski, które nie mają swojego miejsca i są przekładane z miejsca na miejsce. Już dawno powstał plan zrobienia wieszaka na nie, a przy okazji na inne narzędzia, które się zmieszczą. 2 kawałki sklejki stoją od pół roku, ale ciągle jest coś innego do zrobienia i potykałem się o ściski. Z racji tego, że drewno na plac zabaw ma opóźnienie, to zabrałem się za realizowanie rzeczy, które miały być zrobione kiedyś. Także wieszak powstał dziś

.
Miał być robiony frezarką, ale w międzyczasie do warsztatu zawitała wyrzynarka, więc ona zrobiła większość roboty. Pewnie frezarką wyszłoby precyzyjniej i ładniej, ale za to 4 razy więcej czasu by zajęła taka zabawa.